Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

:))) Z przykrością stwierdzam, że poznaję rzeczywistość. Jestem w podobnej sytuacji. Moja mama jak była na mnie zła to zwykle mówiła"zupełnie nie wiem kim ty jesteś, ani Polka ani ****" . Zwykle odpowiadałam Hybryda :))

Ściskam mocno Po Polsku :))

Opublikowano (edytowane)

Również powtórzę, że pięknie o tęsknocie, ale nie tylko. Jest też zagubienie, poczucie braku własnego kąta,

o którym można by powiedzieć duszą i ciałem.. to moje miejsce.. Od pierwszych Twoich wierszy musiałam się 

do nich przyzwyczajać, Czarku...  Niewątpliwie masz swój styl, który.. polubiłam.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Mario.

Z pewnym opóźnieniem spieszę z wyjaśnieniem - limbo to termin zaczerpnięty z mitologii chrześcijańskiej, oznaczający część piekła, do której trafiają nieochrzczone dusze, Szeol, otchłań, której w tym wypadku jest synonimem :)

Opublikowano

... co mam na myśli.? ehh... kiedyś... pod jednym z Twoich, może nawet pod więcej, niż jednym, usiłowałam/sugerowałam

jakieś drobne korekty, ale Ty dzielnie broniłeś swojej "miedzy" i dobrze. Zrozumiałam, że Ty po prostu inaczej piszesz,

na pewno nieco archaicznie, co jest pewnym 'nowatorstwem' w zalewającej nas poezji współczesnej, która bywa,

powtarzam, bywa... nie do przyjęcia dla mnie. Stąd moje określenie o przyzwyczajaniu się i... polubieniu.

:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Acha, teraz rozumiem :) 

Masz rację co do pewnych archaizmów, które czynię świadomie, z premedytacją i pewnym malutkim poczuciem misji, misji którą można, by opisać słowami - 'nie damy pogrześć mowy', bo w moim mniemaniu piękna polszczyzna, wiele słów znika po prostu z naszego języka, a to taka moja próba reanimacji. Dodatkowo zawsze starałem się iść pod prąd, zawsze też stawałem po stronie mniejszości, a we współczesnej poezji, czy to mowa wiązana, czy sięganie po piękne, zapomniane polskie słownictwo to mniejszość w moim mniemaniu właśnie. 

Serdecznie dziękuję za rozwinięcie myśli, pozdrawiam i życzę spokojnego wtorku :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   mnie też.:)   nawet dzisiaj fragmentów słuchałem.:)))))    
    • @hania kluseczka   wiem.   ale zabrzmiało jakby Ci był potrzebny  trzepak na dywany.:)   wszystkiego dobrego.:)    
    • @KOBIETA A jak Ci na imię? Widzisz chodzi o to, że oglądałem film Maska Zorro, ale już prawie nic z niego nie pamiętam ;)) Może to faktycznie są okruszki szczerości... sam już tego nie wiem ;)) Gdzieś przy swoim 500 tekście się w tym zgubiłem a tylko tutaj jest już ich chyba 1200 ;))
    • Raz w świecie, gdzie stałość nic już nie znaczy, Kopało kamienie dwoje kopaczy. Pierwszy - rozrzutnik; wzrok ma rozbiegany, Gdzie spojrzy tam ciśnie szpadel posrebrzany. Nim skończy dobędzie kilof ze złota, Bo ciągnie go obok nowa robota. Ledwie zaczął, już biegnie, bo widzi w oddali Miejsce, gdzie nie wbił jeszcze żadnej stali. Drugi w jedno miejsce przychodzi co rano I bije w ziemię łopatą drewnianą, Więc rzecze raz doń rozrzutny kolega: ,,Czemu w miejscu pan siedzi i nic pan nie biega? Czy nie pora się pozbyć tej starej łopaty? Patrz pan jak u mnie arsenał bogaty! A od skarbów się zaraz nie zamkną drzwiczki!" ,,Pan tak zmieniasz i masz pan jedynie kamyczki." Usłyszał rozrzutny i ruszył z powrotem W świeżutkie miejsce ładować młotem. Znów znalazł, radość, tryumfu krzyki I rzuca głaz nowy na inne kamyki, By ruszyć znów szukać ku uciesze wzroku. Drugi zaś nawet nie zrobił kroku, Nie zmienił miejsca, ni łopaciny, Kopał i wykopał. Ten kamień. Jedyny. 06.08.2023
    • @Berenika97   dziękuję Ci, Bereniko.   Twój komentarz to jak wizyta lekarza, który zamiast endoskopu przynosi bukiet pochwał i trochę ulgi. bardzo się cieszę, że groteska i absurd zadziałały, bo pisałem to w stanie lekkiego „horrorowego rozbawienia”.   a polip… cóż - jak widać, miał więcej ambicji artystycznych niż ja, skoro już przemowił, to pewnie za chwilę zacznie domagać się stypendium tworczego, patronatu Caravaggia i osobnej szatni ze światłem, które „nie wybiela”.   dziękuję Ci za tę lekturę i śmiech - nic tak nie rozbraja wstydu jak dobra ironia. i bardzo jestem ciekaw, komu go przeczytasz. :)))           @hania kluseczka   Haniu.   jutro wpakuję się tutaj z GINEKOLOGIEM.   dzięki, że zajrzałaś.:))))      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...