Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nie martw się mamo
bardzo proszę
ja tę noc
jakoś zniosę

a jutro rano
się obudzę
twą ulubioną
melodię zanucę

ja wiem mamo
to bardzo boli
poddać się
nie znanej woli

nie płacz mamusiu
moja kochana
tul mnie mocno
aż do rana

o świcie rzekła
mój synku i
splotła jego
dłonie różańcem


 
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziękuje  -  wiem że to trudny i smutny wiersz - ale myślę

że warto o takich stanach pisać przecież to samo życie.

Jeszcze raz dziękuje  tym razem za serce.

                                                                                                    Ciepłego wieczoru życzę.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Wiesławie - miło cię widzieć - dziękuje za komentarz i głosik.

Niestety ale obrazek ten jest prawdziwy - każdy by chciał żeby 

nie był  taki - no ale cóż  -   jest częścią  życia.

                                                                                                            Pozd.

                                                          

 

 

Opublikowano

Ostatnia strofa trafia, wcześniej - no cóż... "nie znanej" zapisane "prze ciągle" aż tak ba...rdzą ;) i przedostatnia aż tak bardzo(ą?) disco-polowa...

 

Wiem, że mamy całkowicie różną poetykę - Twoja ma swój urok, ale tym razem temat może i mocny, ale w tej formie jest słabo, niestety...

 

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  no cóż takie masz prawo że jak czujesz tak oceniasz.

Dzięki  że  zajrzałeś.

                                                                                                                  Pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Dzięki, wzajemnie pozdrawiam. :)
    • @Charismafilos   Dziękuję! Wolę dłuższe utwory :)  Pozdrawiam. 
    • Ezra gza jada, jada jazgarze
    • @Migrena   Ten utwór to niezwykle poruszające połączenie surowej terminologii medycznej z kruchą intymnością. Odchodzisz od tradycyjnych, „gorących” metafor miłości na rzecz obrazu miłości jako interwencji ratunkowej, która przywraca człowieka do życia z egzystencjalnego wychłodzenia.   Rzeczywistość jest wroga, zimna i odarta z emocji. Samotność jest tu fizycznym zimnem, które sprawia, że dusza „przecieka przez palce”. Dzień jako "przemoczony mundur" - codzienność jest ciężarem, walką, z której wraca się przemokniętym i wyczerpanym.   Miłość to coś, co pozwala mechanizmom życiowym znowu działać. "Termofor dla duszy" - podmiot mówi - „nie chciałem być niczym więcej” – to rezygnacja z "siebie" na rzecz czystej użyteczności dla drugiego człowieka. Słowa kochanej osoby nie mają „brzmieć ładnie”. Mają ratować życie, przywracać krążenie, być jak defibrylator dla „ciszy, która dostała rozrusznik”. Wiersz dotyka współczesnego aspektu - relacji budowanej na odległość - „obecność – nawet przesyłana światłem ekranu – przywraca krążenie - prawdziwa bliskość nie potrzebuje fizycznego dotyku, by zacząć leczyć. W wierszu miłość jest odruchem bezwarunkowym - czymś tak naturalnym i koniecznym jak oddech czy bicie serca, dlatego podmiot liryczny boi się „nazw”, bo one „obniżają temperaturę”. Definiowanie uczuć często je spłyca lub szufladkuje. Zakończenie wiersza to triumf życia nad marznięciem. „Karta wypisu ze świata mrozu” oznacza, że proces leczenia dobiegł końca. Spotkanie z drugą osobą nie jest już „interwencją” w stanie ostrym, ale powrotem do normalności. „Tętno miarowe” - to najpiękniejsza deklaracja miłosna w tym klinicznym świecie - oznacza spokój, bezpieczeństwo i pewność, że organizm (i dusza) znowu chce żyć.   Bardzo piękny tekst o pięknej miłości.         
    • big mountain creek to już równina nic się tam nie dzieje i nic nie zaczyna co to spokój się uczy wielka dziedzina Allah też już zęby połamał     (big mountain creek to góra stresu)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...