Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Coś co zostało złamane
   W końcu się zrosło
Rzecz zapamiętana na zawsze

   Została na zawsze zapomniana
Stracone szczęście
   W Końcu zostało odnalezione

Prawda, której nie chciało się przyjąć
   Została zaakceptowana

Drogi, które Nas Wszystkich połączyły

   W pewien sposób się rozeszły

Lecz pamiętać należy o tym,

   Że wszystkie drogi się przeplatają

Więzi zawarte, nie ważne jakie

   Nigdy nie zostają zerwane

Ulegają deformacją i odchyłom

 

I gdy są wystarczająco silne

Zawsze wrócą na wspólny tor

Bo tym właśnie jest

Przyjaźń po...

Opublikowano

Piękny temat. Treść niosąca nadzieję, ale też prawdziwa, jak np. w tych wersach o prawdzie i drogach, które się rozeszły. Dobry rytm i rymy, szczególnie w ostatniej zwrotce.

Dlaczego raz piszesz "W końcu" z małej, a drugi raz z dużej? To celowe?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Błąd gramatyczny.

Zastanawiam się jeszcze nad powtórzeniami, ja staram się unikać, ale wiem, że jest to też metoda. Niech wypowiedzą się mądrzejsi.

Ogólnie wiersz przypadł mi do gustu. Oby tak dalej!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...