Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka,

była  napisana o tym piosenka,

moja Agnieszka jest miła nieśmiała,

w domu cichutko codziennie płakała.

 

 

W święta każdy się pytał,

czemu taka przygaszona,

za tym kryje się rodzinna tajemnica,

gdzie przed ludźmi człowiek udaje szczęśliwą.

Gdzie ojciec rządzi.

Awantury urządza,

lecz tak jak w Titanicu nikt jej cierpienia nie zobaczy.

Opublikowano

@Iwa-Iwa   Nawiązałaś do piosenki dość niegdyś popularnej, a właściwie tylko do jeje refrenu. Sama piosenka, oprócz imienia Bohaterki i tego, że juz tu nie mieszka, nie ma nic wspólnego z wierszem. Tak sądzę. Jedak, z drugiej strony jest przeciwieństwem piosenki zespołu Łzy. 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Smutny obraz dziecka - tak sądzę. Miłe, ale zastraszone. 

 

I opis samego otoczenia - domu, w którym owa Agnieszka mieszka, zatrważający:

 

 To tyle Iwa - Iwa.   Fajnie, ze odaważyłaś się na ten wiersz , iże mogłam go przeczytać. Spokoju Ci życzę :))) Justyna. 

Opublikowano

Iwo lubię czytać twoje wiersze. Czas jest dla nich łaskawy, ułożyłaś myśli, oszlifowałaś słowa lecz jedno zostało niezmienne - treść. Piszesz jak myślisz prosto od serca. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przemyślałem, rzeczywiście z uwagi na prosty fakt, że marynarki posiadają dwa rękawy.    Też zastanawiałem się, czy    niech będą  przeskalowane niczym marynarka  z szeroko zarysowaną  linią ramion       
    • @Berenika97 To dla wielu staje się częścią życia, myśl, że robią coś dla zmarłego, ale też ma sens dla nich samych, regularne wyprawy, spotkania. Moja babcia tak miała, a też regularnie i bardzo chętnie chodziła do przychodni. Tam miała ulubionych lekarzy, pielęgniarki, znajomych, a ważnym celem było "zdobycie" skierowania do sanatorium. Takie wyjście było celebrowane, wybierane ubrania, a nigdy nie narzekała, że musiała długo czekać.  Autentyzm twoich dialogów robi wrażenie. Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...