Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
karenka

karenka

Zapłonęły serc ogrody
od Bożej iskierki,
zapachniały w całym świecie
choinkowe świerki.
 
Dźwięczne nuty kołysanka
snu kolędowanie,
wielka radość zwiastowania
cudowne kochanie.
 
Chwali niebo cała ziemia
zrodzonej pociechy,
pośród bydląt i pasterzy
najuboższej strzechy.
 
Darowanie, miłowanie,
skarb najdroższy w świecie.
Mały klejnot,  łza gorąca,
blask w złoconym kwiecie.
 
Życiodajny w chlebie białym
okruszek miłości
niepojęta w swej potędze
mocy łaskawości.
 
Błogosławionych Świąt i wszystkiego co najlepsze od Bożej Dzieciny* dedykuję wszystkim odwiedzającym muzyczną nutkę*
 

dzielac_sie_z_toba_oplatkiem_zycze_ci_zdrowych_pelnych_milosci_wiary_i_nadziei_swiat_bozego_narodzenia_0.jpg

karenka

karenka

Zapłonęły serc ogrody
od Bożej iskierki
zapachniały w całym świecie
choinkowe świerki
dźwięczne nuty kołysanka
snu kolędowanie
wielka radość zwiastowania
cudowne kochanie
chwali niebo cała ziemia
zrodzonej pociechy
pośród bydląt i pasterzy
najuboższej strzechy
darowanie miłowanie
skarb najdroższy w świecie
mały klejnot łza gorąca
blask w złoconym kwiecie
życiodajny w chlebie białym
okruszek miłości
niepojęta w swej potędze
mocy łaskawości.
 
Błogosławionych Świąt i wszystkiego co najlepsze od Bożej Dzieciny* dedykuję wszystkim odwiedzającym muzyczną nutkę*
 

dzielac_sie_z_toba_oplatkiem_zycze_ci_zdrowych_pelnych_milosci_wiary_i_nadziei_swiat_bozego_narodzenia_0.jpg



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • nie wstydźmy się łez one są jak lek który pomaga zrozumieć trudne dni   one nie muszą boleć czasami pomagają zrozumieć to coś   nie ukrywajmy ich niech zdobią naszą zmęczoną twarz   Nie wstydźmy się łez to nie przegrana to prawda która pomaga żyć      
    • Niezwykle mocna satyra... czytelna metafora władzy jako lalkarza – świetnie oddaje poczucie kontroli i manipulacji systemowej...pozdrawiam serdecznie* 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...