Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dżuma i inne

 

Wszystkim, którzy żyją
Śmiertelne grozi niebezpieczeństwo
Spacerującym w parku.. 
Uprawiającym bezeceństwa.. 

 

Wszystkim, którzy nie-żyją
I są nagrobnym napisem
Lęgną się tylko larwy w ziemi
Lub brak w cmentarnym spisie

 

Wszystkim, którzy oddychają
Bliska jest w gardle twarda rura 
Tym co są z wypadku.. 
Niepamięci wieczna chmura

 

Lepiej mają ci, którzy nie-żyją
I w umarłej zastygli pieśni
Świat im już nie zgotuje
Swojej ponurej treści

Edytowane przez tomass77 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam :-) Pierwsza zwrotka wprowadza pewne rozbawienie, biorąc pod uwagę "parkowe zabawy" ;-) Kolejne trzy nie odstają, ale "literacko" przestrzegają ;-) Tekst postrzegam jako jeden z tych pół żartem - pół serio. Niemniej ostatnia zwrotka daje do myślenia ;-)

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

popyt i podaż, to pojęcia raczej ogólnie znane, nie trzeba być ekonomistą.

Natomiast ja miałem nadzieję zwrócic uwagę na rzecz, którą wsadziłem między wiersze, czyli drewno.

czyli "opowieści dziwnej treści" z białowieskich gęstwin. ;)

Opublikowano

Może to pojęcia ogólnie znane, ale mało kto gdy go zapytasz potrafi podać ich definicję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

ale nie o tym. Chyba nie zrozumiałem o co chodzi w Twoim komentarzu. Pozdrawiam. 

Opublikowano

W sumie fajne,

ale ostatkowe "boleści" dla mnie pretensjonalne jak nie wiem. 

Za treść plusy :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Korniki żerują przede wszystkim na żywych drzewach,

więc nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem.

Ale chyba źle też nie :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MáireTo prawda, ale wydaje mi się, że w realnym życiu ma się większą kontrolę nad swoimi wyborami. No i są ograniczenia fizyczne, nie ma tego nadmiaru, Ty decydujesz, z kim się umawiasz, w jakiej grupie pozostajesz, a jeśli gdzieś jesteś z przymusu (np. koledzy z pracy), to masz wentyl bezpieczeństwa - zostawiam to za sobą i idę z koleżankami na kawę, albo na kurs flamenco. Oczywiście, że interakcje między ludźmi zawsze wymuszają pewien stopień dostosowania się i pójścia na kompromis, ale wiersz raczej mówi o sytuacji, kiedy tego jest za dużo, kiedy to przytłacza, zamienia się w imperatyw, a w rezultacie nie ma realnych korzyści społecznych, żadnej wartości dodanej. Peelka nie dopasowuje się po to, aby coś zyskać, a jedynie po to, aby nie stać się obiektem podlegającym ocenie. A to bardzo ważna różnica.
    • @Jacek_Suchowicz ”Duży brzdąc” pozdrawia Wielkiego Brzdąca-:) Jak zwykle z przymrużeniem oka  tam gdzie zostaje „ głuchy śmiech pokoleń”-celna podpowiedż Jacku, bo wszystko zostało wybaczone.. i co tu chcieć więcej..
    • @vioara stelelor Bardzo mądrze napisane, tak, chyba tak, może i da się po prostu odmówić w tym udziału... z drugiej strony zawsze żyje się w jakiejś grupie, społeczności -wiec czy zawsze sie da zdystansowac? 
    • dość ciężka prawda: dla świata jesteśmy jak wyrazy w języku polskim zaczynające się na ń (wpół kroku od zaistnienia, przeczuwalne). realnym jest jedynie to, co dzieje się w niewypowiedzeniu, niedokrzykach. ty  – zarazem kartografka i tworzona przez nią mapa. ja, niczym główny bohater książki dla dzieci, który przemierza fantastyczną krainę, doliny pełne magii, wzgórza zaklęć (tam jedni są tak szczęśliwi, że aż plują plombami, inni – z radości zastygają w bezruchu, patrzą niczym figurynki, ślepym wzrokiem), doświadcza niesamowitości, spotyka go tysiące nie dających się racjonalnie wyjaśnić przygód i na końcu orientuje się, że cała ta peregrynacja odbywała się wyłącznie w głębi myśli ukochanej, pojąłem, czym jest istota cudu. właśnie uczę się topografii. wiem już, w jaki sposób zabijać czarne smoki, które niczym cienie przybierają mój kształt, jak rozśmieszać zmartwione na kamień bożęta.
    • problem rysuje się dużo prościej w wodach stojących jest dużo ścieżek a my jak takie małe brzydzący pod prąd pod prąd to szybciej będzie   a przecież każdy ma tu czas swój aby się w końcu nauczył pływać gdy się nauczy nie żaden zastój ta nasza strona migiem porywa :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...