Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mirek przez ucho przeklina
kilku chłopów ciągnie kabel
Jan w galotach jaja spina
pustą kozicę pcha Paweł

 

Pietrek, Przemek biją konie
na guziku siedzi Marcin
I to nie jest wymyślone
to jest szychta na kopalni

 

Traktorek powieszą wkrótce
jak znajdą baranie rogi
ja już myślę o Barbórce 
czy przelew będzie wysoki

 

Złość zaleje ludzi tak dziś
bo czternaście razy w roku
płacimy wysokie składki
aby mieć na starość spokój

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Pozwoliłem sobie trochę popracować nad Twoim tekstem. Może z czegoś skorzystasz :)

 

 

 

Mirek w ucho znów przeklina
kilku chłopów ciągnie kabel
Jan w galotach jaja spina
pustą kozę pcha gdzieś Paweł

 

Pietrek, Przemek biją konie
na guziku siedzi Marcin
I to nie jest wymyślone
to jest szychta na kopalni

 

Zaraz zagra nam traktorek
Gdy baranie znajdą rogi
A ja myślę o Barbórce 
I czy przelew jest wysoki

 

Złość zaleje dzisiaj ludzi
bo czternaście razy w roku
jakieś składki z nas zdzierają
żeby mieć na starość spokój.

 

I przydałaby się jeszcze jedna zwrotka, żeby dobić gwoździa :)

np:

 

A tu zima akurat

Chwycił mróz i śnieg już spadł

 

Żartuję, ale cokolwiek, co w dosadny sposób wyjaśniało ludzką złość i domykało lepiej wiersz.

 

pozdrawiam :)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Nigdy nie chciałem pisać o górnictwie. Strasznie mnie irytuje robienie z tego rzeczy świętej w moim regionie. Jak wczoraj koledzy w mundurach górniczych odbierali medale i stopnie doszedłem do wniosku, że ten zakład pracy nigdy nie wyjdzie z PRL-u. Jednak nie da się ukryć, że jest to bardzo specyficzna praca, a dla mnie jako prostaka jest wybawieniem. Gdybym miał przeżywać "Dzień Świstaka" w jakimś zakładzie produkcyjnym to bym już dawno wylądował w ośrodku dla nerwowo niestabilnych. 

 

Mamy jednak swoje ciekawe terminy :) Np "jaja" to są sprzęgi, którymi łączy się jednostki transportowe z sobą tudzież maszyną kompletując skład pociągu (akurat sam jestem kierowcą), "galoty" to rozwidlenie wyrobiska w 2 przeciwne kierunki. "Jaja" składają się z haka i okrągłej metalowej witki. Obojętni, z której strony hak wchodzi w te metalowe kółeczko i gotowe. Jednak hak przy "jajach" z maszyny jest niż przy jednostkach transportowych. W trakcie jazdy może zaczepić o elementy torowiska więc trzeba go podwiesić za pomocą drucianego haczyka. Tak więc pracując jako konwojent/manewrowy nie raz usłyszałem od maszynisty "podwieś mi jaja".

 

Kiedyś była sprawa w sądzie (przykra sytuacja, ale przyniosła jedną zabawną sytuacje). Jeden z kolegów jako świadek tłumaczył sytuację. "Na kozicy leżały konie. Chłopaki podjechali do niej maszyną i dopięli za jaja" :D

 

Wpadłem na chwilkę, nie wiem co jest w tym słowniku, ale zdaję sobie sprawę, że każda kopalnia ma swoje smaczki. Już sam wagon osobowy miewa nazwy typu "klasa", "baldach", czy "pullmana". Kiedy połączono kopalnie i na Wesołą przyszli chłopacy z Mysłowic doszło do pewnej zabawnej sytuacji. Sztygar z Mysłowic zapytał się maszynisty z Wesołej ile ma klas, a ten z nerwów odpowiedział "a ch** Cię obchodzi ile ja klas skończyłem, inżynierem nie jestem"...

 

Dziękuje za miłe słowa, pomyśle by coś dodać jeszcze :)

Opublikowano

Nie wiem o czym mówi p.Sylwester ale jak dla mnie "gwóźdź jest dobity"...i nie kombinujmy więcej, bo przeszło bezboleśnie przy wbijaniu i po co drażnić kopalniane demony pracy :))

Bardzo spójny wiersz i w klimacie górniczej wiary. Nie świętować tylko w przodek! :)

 

Na jedno mogę zawsze liczyć, pamięć na Śląsku, raz do roku. Miłe...

 

Opublikowano

Panie Sylwestrze, ten komentarz jest kompletnym niewypałem.Nawet Pan sobie nie zdaje sprawy z komizmu sytuacji. Bez obrazy proszę :)

...i bez pozdrowień 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chyba jednak się obraziła... :) 

Tak sobie myśle, że może dobrze, że sobie nie zdaję sprawy z tego komizmu, bo mogłoby się okazać, że jest znacznie śmieszniej niż się wydaje.

Ja się nie obrażam i zdrowia Ci z całego serca życzę. Bo niby dlaczego nie? Tylko dlatego, że masz innne zdanie niż ja na jakiś temat? 

Zdrowia

Zdrowia

Zdrowia

Pani Ario :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Tym "lotem" nisko nad ziemią nic Pan nie osiągnie ze mną. Za niski poziom :)

 

ps. Prowokacja nr1= pudło :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Dziękuje. Niestety nie piszę prozy. Jednak w trakcie internetowych dyskusji czasem uda mi się ciekawie opisać rzeczywistość :) Dużo obserwuję, mam swoje przemyślenia i myślę, że całkiem lekką rękę do opisów dopóki trzymam się jeszcze dyskusji. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że mój słowotok często przechodzi w monolog :D 

 

Ja jeszcze mocno rozwinę ten temat, ale dzisiaj naprawdę nie mam zbyt wiele czasu :( Powinno się do zmienić na wieczór.

 

 

Opublikowano

Poważnie teraz w kwestii prozy...

Ma pan rzeczywiście niebywały dar pisania w sposób interesujący o "zwykłości" i nie tylko. Nie wspomnę o elokwencji i zasobie słów i wiadomości. Część tych listów powinna być opublikowana w odpowiednim dziale. Dlaczego? No bo się marnują w Sekcji Komentarzy. A potem przychodzi Taki Sylwek i wątek się urywa :)))

Sylwek błagam Nie Odpowiadaj pod tą Świętą! 

Back to The Gaźnik :))

Publikować proszę...też się z nich dowiaduję o rzeczach, o jakich nie miałam pojęcia. Ciekawe i wciąga.

Tem miesiąc miodowy zapowiada się fascynująco...gdyby nie Sylwek ;)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No to widzę, że nieźle już gwiazdorzę :) :) :)

A nić takiego nie miałem w planie.

I o jaką Świętą znowu chodzi?

Czuję się lekko zagubiony

i chyba

przeceniany...

Temu się już nie wtrancam.

Bawcie się dobrze dzieci ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo ciekawe wspomnienia z dzieciństwa... czuć w nich klimat dawnych czasów i prawdziwe emocje małego chłopca...szkoda tych wróbelków, bardzo je lubię...miłego dnia życzę*)
    • Piękny, bardzo osobisty zapis dziecięcego świata z nutką nostalgii...czyta się z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie*)
    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
    • delikatnie i subtelnie jak na poezję przystało...pozdrawiam z podobaniem*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...