Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Betonowe lasy,

szepcząc mi do ucha,

szeleszcząc w moich myślach,

każą mi uciekać.


 


 

Uciekać przed ludźmi,

przed pieprzonymi chodnikami,

przed każdą kroplą krwi,

czy przed sobą samym.


 


 

Każda kropla krwi

na zabrudzonym chodniku

jest jak każda kropla potu na moim ciele,

gdy budzę się z krzykiem.


 


 

Tyle razy już próbowałem uciec

przed pieprzonymi chodnikami,

przed każdą kroplą krwi,

czy przed sobą samym.


 


 

Karykaturalne tło obrazu,

który widzę co dnia,

uspokajającego słonecznego poranka,

który jest tak samo sztuczny od lat.


 


 

Zalany łzami,

proszę Boga bym mógł uciec.

Każdego wieczora oni powracają,

robiąc ze mnie kałużę krwi.


 


 

Betonowe lasy

szepcząc mi do ucha,

szeleszcząc w moich myślach,

każą mi cierpieć dalej.


 


 

I jeszcze raz

swe usta zatopią

w moich sinych wargach,

obejmą mnie w złym pocałunku.


 


 

Czy to o czym myślę

nie jest zbyt okrutne ?

By tak po prostu pozbyć się bólu.

Okrutne wobec moich myśli czy mojego ciała?


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Robert Witold Gorzkowski Polski bohater! Mój dziadek ze strony mojej matuli był ułanem Pilsudkiego. Cześć i chwała bohaterom.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...