Klaudia Gasztold Opublikowano 26 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2018 solidna podłoga drewniana solidna podłoga podtrzymała wiele stóp zdeptana zbesztana podłoga wiele śladów widać na jej drewnianej powierzchni przed snem oczyszczam ją z brudu goście wchodzą wychodząc znienacka najczęściej bez pożegnania zostawiając tu i ówdzie swoje opinie sprzątam serce każdego roku wyzbywając się zbędnego piasku drzwi są nadal otwarte czekam na dzień ten chwalebny w którym gość zdejmie buty zanim zawita nowy horyzont i pozostanie ze mną aż do kolejnego remontu Klaudia Gasztold 6
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 26 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2018 Witam taka rola podłogi - jednego tylko nie rozumie znaczy przejścia z podłogi do serca . Słonecznego uśmiechu życzę.
WarszawiAnka Opublikowano 26 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2018 Bardzo mi się podoba. Prosty i logicznie poprowadzony, a jednocześnie głęboki i refleksyjny. Pozdrawiam :)
Stary_Kredens Opublikowano 26 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2018 Ważne , że to Twój kawałek podłogi , nie muszą mówić Ci co masz robić, zawsze można kogoś zaprosić , można wyprosić , ale masz rację bywa też gośc nieproszony, który depce i pozostawia po sobie brud. Myślę , że my też możemy czasem być takimi gośćmi w czyimś życiu i jak sie robi remont to dobrze jest oczyścic podłogę z wszystkich brudów, własnych też. Dobrze napisane pozdrawiam Kredens
Gaźnik Opublikowano 27 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2018 Podoba mi się. Rozumiem dobrze metaforę. Pozdrawiam autorkę :) Jednak przypomina mi pewną sytuacje dotyczącą brudu na parkiecie w sensie bardziej przyziemnym. Pamiętam jak kiedyś natrafiłem na pewnym forum na temat braku kultury gospodarzy, którzy zapraszają do swojego domu na imprezę po czym proszą o ściągnięcie obuwia. Wiele kobiet było oburzonych, że musiało ściągnąć swoje szpilki, które były przecież częścią ich stroju wieczorowego. Do dziś nie rozumiem jak ktoś może uważać swój "strój" za ważniejszy od podłogi gospodarza, który ich zaprasza (zimowa chlapa to jedno, ale ostra szpilka potrafi zostawić ogromną degradacje w drewnie). Bez względu na stan konta wolałbym damulkom rozdać baletki niż wymieniać podłogę po każdym raucie (jednak życie w bloku szybko oduczyło mnie organizowania domówek, chociaż mam ponad 90m2). I jeszcze jedno. Życzę Pani by ten gość, który pozostanie do kolejnego remontu przed tym remontem przestał być tylko gościem :)
beta_b Opublikowano 27 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2018 Można poprzycinać słowa, skondensować, ale to dobry tekst i kierunek. Podoba mi się. W nawiązaniu przeklejam swój stary wierszyk. Pozdrawiam, bb Stęskniłam się w sobiezwinęłam w rulonikoparłam o ścianę.Do wyjścia liczę kroki:sześć, pięć, cztery...Ostatnim drżeniemobsypuję z siebiewdeptane śladycudzej obecności: trzy, dwa, jeden...*** Jak łatwo ludzie wchodzą z butami Jak trudno potem po nich posprzątać.
Maria_M Opublikowano 27 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2018 Podoba mi się dwuznaczność w wierszu. Co mogę powiedzieć: chroń swoje serce, żeby nie potrzebowało remontu. Pozdrawiam:)
8fun Opublikowano 27 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To bardzo niegrzeczne prosić gości by zdjęli obuwie. Mężczyzna w garniturze na boso wygląda komicznie. Rozumiem zdejmowanie butów u kogoś w domu jedynie, gdy mam w tym domu spędzić noc.
Oxyvia Opublikowano 27 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2018 Dobry wiersz, zrozumiały i komunikatywny, że tak powiem. :) Ciekawe metafory.
Gaźnik Opublikowano 29 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam słabe poczucie tego savoir-vivre. Moja prabacia na każdy obiad wystawiała kryształową zastawę i upominała nas za nie właściwe umiejscowienie sztućców. Jednak była jedyną osobą w rodzinie, która nie pozwoliła z siebie zrobić wiejskiego zaściankowca. Reszta bała się władzy tak, że tylko szeptem można było wspominać o rodzinnym dziedzictwie. (było wiele reperkusji). Mam takie szczęście w swym nieszczęściu, że moi goście zawsze ściągali obuwie po przekroczeniu progu, a i nikt się o to u mnie nie obrażał nawet gdy byłem rodzynkiem. Moja stopa nigdy nie zostawiała złego zapachu, nawet boso w garniturze wyglądam dobrze... I co najważniejsze - wolna stopa tańczy anielsko, nie uwierzę że kobieta może tańczyć w szpilkach do rana, a prawdziwy bal trwa i trwa :) Do dzisiaj mam pięty gładkie jak u niemowlaka. Nie żałuję swojego wiejskiego temperamentu :) Kiedyś w sobotę przed wykładami podjechałem do kolegi, któremu miałem pomóc w organizowaniu domówki, jednak musiałem opuścić imprezę na początku gdyż moja była-ex-niedoszła żona ściągnęła mnie telefonem do siebie z powodu problemów rodzinnych. Mimo wszystko czułem się zobligowany do pomocy w ogarnianiu z rana. Okazało się, że skończyliśmy sprzątać po ukończeniu moich wykładów, a w międzyczasie ściągnęliśmy 3 pracowitych chłopów. Do wyniesienia były 32 wiadra błota. Lustra i okna trzeba było myć kilkanaście razy gdyż błyszczyki i szminki okazały się na tych powierzchniach jednak nie tak łatwo zmywalne, a resztę mógłbym opisywać do barbórki :D Co ciekawe uczestnicy byli dziećmi rodziców z wyższych sfer, którzy często wypominali mi robotnicze pochodzenie (gdyby nie przewrót PRL-u po wojnie to bylibyśmy po przeciwnych stronach). Także pod tym względem jakoś nie wstyd mi swojego braku kultury, Ale szanuję inne zdanie. Dla mnie miejscem na taniec w obuwiu jest klub, jeśli nie chcę by w nim przebywał ktoś kogo sobie nie życzę to go wynajmuje i robię listę gości. A w swoim mieszkaniu (ma metraż większy od domów kilku znajomych) organizuje spokojne spotkania gdzie wolałbym by uszanowano higienę, której na szczęście nigdy nie naruszono. A od kiedy wprowadziła się do mnie siostra z niepełnosprawną córką skończyłem zapraszam znajomych. Ddużo osób miało problem z paleniem na balkonach, a mała urodziła się z dysplazją płuc (zresztą po reanimacji jej nierozwinięte płucka dodatkowo zostały zapadnięte) i wprowadziłem całkowity zakaz dymu tytoniowego oraz oparów thc na terenie mojej emki. Pozdrawiam i zapamiętam na przyszłość Pani opinię :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się