Taki w słowach new poeta ze stolicy
Chciał z celebrytką się policzyć
Myślał jest pod falą
Jego wiersze toną
Wzniosę ponad - dwóch ton nie zaliczy
Poeta z miasta chciał mnie policzyć,
Lecz gwiazdę pop z profilu obliczyć?!
On falą się chwalił,
Jak tylko się bawił.
Dwu ton? Słodki… nie schodzę poniżej trzech tonów, nie masz co liczyć!