Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

jesień do drzwi zapukała

była smutna zapłakana

spytałem co się dzieje

rzekła pada zimno wieje

 

drzewa liście  pogubiły

dzień już nie tak miły

cienie jakby bledsze 

twarze smutniejsze

 

a to wszystko moja wina

czuje że to nie ta chwila

spartaczyłam porę roku

nie dorównując kroku

 

rzekłem słuchaj moja miła

mały krok za tobą zima

ona świat nam upiększy

dzień zgubi gorsze będzie

o wiele lepszy

 

więc nie martw się proszę

ja jutro zimę poproszę

by swe drzwi  otworzyła

byś się więcej nie smuciła

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Waldku,

w tej konwencji należałoby konsekwentnie poprawić rytm (policzyć sylaby w wersie).

Piszesz lepsze teksty, z jakąś myślą.

Ten jest trochę na siłę. 

Pozdrawiam ciepło, bb

Opublikowano

Witaj  beta_b - miło że byłaś -  ten wiersz ma już poważny wiek.

I nie pamiętam czy był pisany na siłę.

Cieszy mnie że tak szczerze skomentowałaś - 

                                                                                                                            Radości ci życzę

Opublikowano

Witam, 

 

 Klimat tekstu - miły, bo  lubię jesień

Czy tu, czy tam ona zawsze jest taka sama

Wspaniała i kolorowa.

 

We wszystkim więc jest poezja

 

Piszesz w komentarzu:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przypomniało mi to dawne teksty, których później

nie korygowałem, a pozostawiłem jakimi były.

 

T/

 

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj Tomaszu -  miło że czytasz - duże dziękuje .

Jak to mówią starych drzew się nie przesadza  mają być  takie jak są.

                                                                                                                                             Pozd.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   Czytałam z narastającym niepokojem i to uczucie zostało ze mną długo po ostatnim słowie. Mistrzowska atmosfera.   Wiedziałam, że czytanie wczoraj w nocy nie wróżyło dobrze mojemu zasypianiu! :))) 
    • Powiedziałem ci kiedyś: Chodź ze mną, Zaludnimy niewielką planetę Owocami pożądania. Roześmiałaś się, jak lubiłem. Po ciasteczku powiedziałaś: Nie zabiję waszego świata, Bo ja go nie stworzyłam.   Śmialiśmy się beztrosko, Znając tajemnicę mężczyzny i kobiety, Cudu spotkania i stwarzania światów. Nie zmieniliśmy nawet Układu Słonecznego. Dopiliśmy to spotkanie Z aromatem grzesznego piękna.   Na koniec powiedziałem: Wiedz, że gdybym miał dwa życia, Oddałbym jedno tobie. Odpowiedziałaś uśmiechem z pianki: Przyjdź jak będziesz je miał. Wezmę oba. Wynurzyłem się z twoich oczu. Kawa była zbyt słodka.   Po latach, znów przy kawie, Powiedziałem, że  jesteś nadal piękna, A ty, że ja nadal miły. Tę kawę piliśmy we czworo, Z ciekawością o dwie nieznane planety, Nie wspólne, lecz nasze. Przetrwała w nas ciekawość stwarzania planet, Ale serca bały się uśmiechu. Zapytałem, czy jesteś szczęśliwa, Tak chciałem to zobaczyć, podzielić się swoim. Uśmiechnęłaś się smutno, pomachałaś motylkami.   Bardzo chciałaś usłyszeć, że to byłby grzech, Skłamałem dla ciebie. Skłamałem drugi raz, Gdy powiedziałem, że na ciebie nie zasługiwałem. Dodałem, że widzę w twoich oczach nasz świat, Ten który się nie narodził, grzeszny i piękny, Niepokalany z naszej winy, ale nie z grzechu.   Rozpoznałem go w smutku twoich oczu. Ta kawa była  gorzka i prawdziwa.
    • Neli Lennon, Neli len   I Lenovo Neli   Ma Nel. Źle nam?
    • @Czarek Płatak Poruszyłeś w tym wierszu bardzo interesującą kwestię, czy my, piszący, obojętne jak się nazwiemy, piszemy rzeczywiście o tym co chcemy, czy rzeczywiście my decydujemy i czy my wybieramy barwę naszej pisaniny. Temat wydaje mi się interesujący i pod ciekawe rozwinięcie, nie wydają mi się te sprawy oczywistymi. Widziałbym w tym raczej motyw pszczoły, która zbiera słowa z poletka, na które w ten czy inny sposób została skierowana. Tak raczej widziałbym in generali to zagadnienie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...