Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Łuna nad miastem,

Rozświetliła niebo nocą.
Zapadła cisza obeschły łzy,
Już tylko lampki ja i ty.
 
Pamiętam wciąż 
Obrazy tamtych dni,
Serce się tłucze 
W ich cichy rytm.
 
Księżyca blask
Naszą melodią lśni.
Byliśmy tu wczoraj,
Jesteśmy i dziś.
 
To światło łączy nas,
Pulsując zmienia czas.
Minęły szczęścia dni…
Pod rękę z życiem trzeba iść.
 
Pamięci ból, ty i ja,
I smutek który w sercu gra.
Płomienie w koło wciąż migocą.
Pozostał żal -co rozum odbiera nocą.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Można, czy smutna? Starałam się by nie była widać mi to nie wyszło. Dzięki za serce, za słowa... 

To jest silniejsze odemnie musiałam wkleić ten wiersz,.  Pozdrawiam 

Opublikowano

To chyba statystyczne..ważne, że był szczęścia czas, bo zdarza się i tak, że i tego na starcie nie ma. Więc póki ta sama osoba obok, to może jest szansa powspominać, a być dzięki temu, choć na chwilę, zaiskrzy? :) pozdrawiam

 

Księżyc kiedyś srebrzył noce

Kiedyś ta nie miała granic

Kiedyś szepty ręce w splocie

Kiedyś kiedyś mój kochany

 

Dziś zasłony sztuczne światło

I krzątanie kuchnia fotel

Usiądź uchyl tą kotarę

Dawnego żaru naszych wspomnień

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Cztery Chorągwie   Dawniej w odległej krainie, zwanej Dziki Polami. Na walne bitwy, ogromne wojska szły na bój stadami. Kraina zaś ta Polska, cała nasza wspaniała, Bronili jej nasi praojcowie, swoimi ciałami, A, że ziemia od Boga nam pod opiekę oddana, To jej za skarby oddać nie dali, Zaś Czas pamięta chwilę wojenki pewny, Gdy pierwszą litewską Tatarzy napadli, Upływ krwi dziadów naszych był ulewny, Trup za trupem, horda tych ludzi tnie, Zmiłuj Boże, tu leży każdego człowiek krewny, Zaś za step, za mgłą, któż tak klnie? Druga kozacka - harde zbóje i wiarusi, Gradem kul z pistoletów, wroga udolnie męczą, Gdzie człowiek znajdzie takich w całej Rusi? To nic, że tak wroga mordują, przed Bogiem klęczą, Kozaka nie zaczepiaj, bo katem on Pana, Chyba żeś Polak, to równa wtedy gadka, Tną, kłują, zwycięstwo, sprawa jawna, A cóż z nimi, cofa się horda chana! Wtem od skrzydła - lwowskiej atak chorągwi, Ludzie sprytu i lisiej walki, Nieliczną, zaś silną kawalerią, Ostrzałem muszkietów, sprawną kompanią, W pień wycinają liczne stada Tatarów, Już ci uciekają, koń o konia dotyka, A wtedy, za gęstą trawą, Polaków elita, Piękne konie, eleganckie zbroje, lwie skóry, Kopie wielkie, ponad mundury, Ofiara z wroga, z krwi marudera będzie obfita, Szarżą, rozbijają ostatnie bękarty diabła, Porażka Tatarów jest należyta, Leżą, znaczna ich część w tej bitwie padła, Zaś pierwsza chorągiew przez wiarusów uratowana.
    • @Stary_Kredens Lubię taką zwyczajność - bez patosu, bez ambicji, z wyczuwalnym dystansem. Bardzo cichy, a przez to wyrazisty tekst.   Pozdrawiam
    • @KOBIETA czekam do wiosny, wiosna może już pojadę do sanatorium:)
    • @violetta   no pewnie:)   ale wiesz Violetta…lepsza jest wiosna…albo raczej przedwiośnie:)   
    • Uważam, że to mistrzowsko napisany utwór. Jest oszczędny w słowach, ale niezwykle bogaty w treść i emocje. Zmusza do refleksji nad tym, czym jest prawdziwa bliskość, partnerstwo i obecność w związku. Ból i rozczarowanie są tu niemal namacalne. To piękny, choć bardzo smutny obraz końca miłości. Zostali sprowadzeni do roli przedmiotów, co podkreśla ich wzajemne uprzedmiotowienie i brak prawdziwego partnerstwa.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...