Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nie ma rozstań


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wydaje mi się, że masz tutaj na myśli rozstania chwilowe ... Bo te ostateczne - przeprowadzone rozwodem - są, i to jak najprawdziwsze 

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, i te "pozorne". Ale też przekonuję się, że nie ma ostatecznych rozstań... Przeżyta bliskość serc i intymność może zostać zapomniana, lub stłumiona, ale w naszej głębi nadal istnieje, bo nasze dusze, serca i ciała ją na trwałe zapamiętują. Pozdrawiam :)

.

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hi ... hi ... mam poza sobą dwa rozwody i wobec tego posiadam wiedzę "mocno wiarygodną" - lecz nieco (bardzo) odmienną, niż tutaj przedstawiasz

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie rozumiem Twojego rozbawienia, bo dla mnie jest to temat poważny i głęboki. Tak głęboki, że śmiem twierdzić, że my wszyscy, nawet nie czując i nie uświadamiając sobie tego, lub czując coś przeciwnego, jesteśmy ze sobą w tej głębi złączeni, a szczególnie mocno z tymi, z którym się kiedyś spletliśmy w prawie jedną całość. Coraz bardziej rozpoznaję wszelkie istnienie jako złączone w jedną, nierozerwalną "sieć". Rozpoznaję to też własnymi doświadczeniami. Miłego dnia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, dopóki ten lęk trwa, nie czujemy tego związku, a więc nie żyjemy w nim i nim - tak bym to sama określiła...

Dziękuję Ci za słowa pochwały, ucieszyły mnie :) Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Doświadczenia życiowe przecież nie u każdego muszą być tożsame. Z kolei ja w tym momencie nie rozumiem Twojego zacietrzewienia.

3msie!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To nie zacietrzewienie, ale obrona powagi tematu wyrażonej w moim wierszu, to obrona treści mojego wiersza, który się ze mnie urodził, którego jestem "matką" . :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

A ja jestem jednak ... czytelnikiem mającym prawo do swojego odbioru.

SIEMA!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rzeczywiście "się zawiesza " pasuje swoim znaczeniem bardzo dobrze, ale pisałam wiersz uczuciem raczej delikatnym, smutnym i dlatego może dobierałam delikatniejsze w wymowie i brzmieniu słowa. Dziękuję za rozumienie i ciekawy komentarz. :) Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście, jednak nie powinien być on atakiem na jego wypowiedź - w Twoim przypadku w postaci lekceważącego rozbawienia. Mimo braku zgodności z nią, proszę o szacunek. Wtedy nie będę miała z tym żadnego problemu. Dziękuję :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozbawienie nie miało nic wspólnego z tekstem wiersza. Dotyczyło jedynie tej oto, Twojej wypowiedzi - cytuję : 

Ale też przekonuję się, że nie ma ostatecznych rozstań... Przeżyta bliskość serc i intymność może zostać zapomniana, lub stłumiona, ale w naszej głębi nadal istnieje, bo nasze dusze, serca i ciała ją na trwałe"

Moje doświadczenie życiowe nic takiego nie potwierdza - i tyle ...

Pozdrawiam i kończę dyskusję na ten temat.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To proszę Cię o szacunek dla mojej (pomimo, że z Twoimi doświadczeniami niezgodnej)  wypowiedzi, która zresztą pokrywa się z przesłaniem mojego wiersza. I na tym też ja kończę mój udział w tej dyskusji, która, teraz wiem, raczej nie powinna odbywać się tu odbywać, lecz w korespondencji prywatnej. Przepraszam za to czytelników i mój własny wiersz. A Tobie dziękuję i pozdrawiam.

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dziś albo jutro na bordo papierze muszę się uporać z twą mordą frajerze galaktyka wiruje trapez goni trójkąt wybieram się za morze razem z lotną sójką nie jest to przyjemność duża cały dzień malować stróża i za taki marny zysk zgłębiać jego durny pysk Mars. Jowisz. Neptun. i Egida Zeusa wespół w zespół zrobimy wycieczkę do USA.... a tak w ogóle co w trawie piszczy? aaa... to tylko pasikonik !
    • czerwone klipsy z białym napisem pocałuj tu też   dałeś je jak żart albo test albo coś pomiędzy a ja nie wiedziałam czy to się nosi czy czyta   bo nagle to nie był przedmiot tylko zdanie które ktoś wypuścił na moją skórę   i zaczęłam się zastanawiać gdzie kończy się zabawa a zaczyna decyzja   czy to jeszcze śmiech czy już ruch w moją stronę - nie założyłam ich   ale czasem mam wrażenie że one i tak są na mnie bo „tu też” nie znika kiedy się odwraca wzrok   i najdziwniejsze jest to że nie wiem czy to ty mnie oznaczyłeś czy ja tobie pozwoliłam czytać    
    • @.KOBIETA.   druga strofa intryguje widzę tam i chatynkę z okiennicami, i baśniową wieżę, i pulsujące nocą miasto   (chcę wręcz, żeby to było miasto, którego zapowiedź  pojawiła się na początku)   i wieża   (choć może to być przecież i obiekt  techniczny)   tak czy inaczej wiersz jest baśniowy  i czarująco urbanistyczny   urokliwy  
    • @wiedźma Między Czarodziejką a czarownicą jest różnica -  20 lat     A te „20 lat”… to nie czas to kilka strat trochę ciszy parę niewygodnych prawd i moment kiedy przestajesz bać się własnej mocy   :)
    • @Na liniach czasu Dziękuję i bardzo to doceniam, bo praca nad wierszem nie była łatwa, a właśnie było tak, że chciałem go utrzymać w tym nieco starodawnym tonie, kiedy wiara w Pana Boga była -jak mi się wydaje- większa niż obecnie, a więc to taki hołd dla pana Jana Stoińskiego, ale też i dla wspaniałej pani dr (która prowadziła zajęcia i przeczytała tekst) oraz dla ówczesnego kierownika Katedry Historii Medycyny ś.p. prof. dr hab. med. Romana Meissnera, dzięki którym poznałem w/w tekst: "Modlitwy lekarza nabożnego". Było to w okolicach roku 2001, tekst modlitwy chodził mi po głowie przez następne ćwierć wieku, aż w końcu w okolicach roku 2025 zdecydowałem się napisać wiersz (nie pytaj jaką miałem tremę, żeby go opublikować - bo była to WIELKA trema).   @Alicja_Wysocka A właśnie, że jest przepiękny i już :) - w tym wypadku to ja reprezentuję jury sędziowskie ;) A swoją drogą - zaiste masz wielki talent Alu, skoro lekką ręką i w tak szybki, a jednocześnie wdzięczny sposób potrafisz podziękować wierszem. Pozdrawiam Alu! J. J. Zieleziński  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...