wonna Opublikowano 21 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2018 schody są strome nie wchodzę na nie nie mam już sił. spadam na dół z pierwszego piętra na parter i dalej, do piwnicy. Jest ciemno i pusto zimno, a ja nic z tym nie robię ukrywam się w kącie przed światłem dnia.
WarszawiAnka Opublikowano 21 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2018 Witam na forum. Szkoda, że podmiot liryczny tak na dzień dobry spada, ale dobrze to rozumiem, niestety... Niemniej jednak, gdy brak sił, lepiej pozostać jakiś czas w bezruchu, niż spadać. Wiem, co mówię. Pozdrawiam 1
WarszawiAnka Opublikowano 21 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2018 @poczwarka : Dziękuję. :)
Kobra Opublikowano 21 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zgadzam się z Twoimi słowami :-) bezruch pozwala przeczekać ... prawie bez szwanku. Spadanie grozi poobijaniem się.
WarszawiAnka Opublikowano 22 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Otóż to. Bezruch to wprawdzie też zazwyczaj jakaś strata, ale spadanie jest o wiele gorsze... :(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się