Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak zawsze
udał że nic sie nie stało
że to nie prawda
on nie chciał
- no skąd
że zależy
że się zmieni
przeprosił
- a co

jak zawsze
podał kolejne kłamstwo na talerzu
podsunął pod sam nos
z ironicznym uśmiechem
i słowem
smacznego

jak zawsze
ja
znów wszystko łyknęłam
nie z głodu
lecz
z miłości do kucharza

Opublikowano

Wiersz jest smutny, ale ma coś w sobie i dzięki temu "rusza" nie pozwalając przejść obok siebie obojętnie...
Jednak sugerowałabym zrezygnowanie z kilku słów...

jak zawsze
udał że nic sie nie stało
że to nie prawda
on nie chciał ---->"on" według mnie nie potrzebne
- no skąd
że zależy
że się zmieni
przeprosił
- a co

jak zawsze
podał kolejne kłamstwo na talerzu ----> "kolejne" wydaje mi sie że "jak zawsze" oddaje już to że jest to kolejne kłamstwo
podsunął pod sam nos
z ironicznym uśmiechem
i słowem ----> zrezygnowałabym z tego wersu samo smacznego też brzmi dobrze
smacznego

jak zawsze
ja
znów wszystko łyknęłam ----> to samo po co "znów" skoro jest juz "jak zawsze"
nie z głodu
lecz
z miłości do kucharza ----> zrezygnowałabym z "z" a "od kucharza" to juz według indywidualnych zapatrywań

Moje sugestie nie są po to by sie czepiać lecz bardziej po to by podzielić sie swymi odczuciami...i bez poprawek wiersz jest dobry...
temat "miłości mimo wszystko" bardzo mi sie podoba...
dla mnie +...

Pozdrawiam
lenka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...