Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bronmus45 - oto i ja .. oraz moje kolejne teksty, czyli blogowisko


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam wszystkich i zapraszam w kolejne odwiedziny. Pod tym tytułem zamierzam publikować wszelkie moje teksty (z wyjątkiem wątku MAKS(i)MUS i szczególnie okolicznościowych), aby po prostu usunąć się "z pola widzenia" strony głównej, na której - jak sam stwierdzam - jest mnie za dużo. Kto będzie natomiast chciał zerknąć na moje kolejne "dokonania", to mnie po prostu odwiedzi, a może i nawet skomentuje, nawiązując do któregoś z tekstów. 

.

Edytowane przez bronmus45
zmieniono tytuł (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

- muzyka duszy -

.

(...) muzyko duszy lat mojej młodości

co mi pobrzmiewasz we wspomnień klimatach

wiele mi jeszcze przynosisz radości

i nadal będziesz serce moje łatać ...

 

ty, co na skrzydłach postrzępionych wiekiem

wnosisz w me serce i oczy łez wiele

pomnij, że jestem jedynie człowiekiem

kreślącym łzami swoje akwarele ...

 

nadal jednak żyję i dopóki będę

słuchać zamierzam brzmień Beskidu taktów

by móc prowadzić tą swoją gawędę

tu, pośród bliskich kolorytem aktów (...)

Opublikowano

Pytanie jak najbardziej merytoryczne 

- domniemania niekoniecznie -

.

Gdzie się podział Antek ze swoją Komisją?

Czyżby połamało mu się koromysło,

niosące ciężar kłamstwa i zwyczajnej blagi?

 

Wobec tego i prezes - jako Król - jest nagi

- obnażony w obłudzie swoich to poczynań.

 

Ten się będzie wił nadal, że nie jego wina

w szukaniu wciąż to nowych przyczyn katastrofy ...

 

Wam do ręki nie władzę, a ciężkie kilofy,

by wykopać dla siebie schowek przed sądami

 

- że przed nimi staniecie, to już wiecie sami -

Opublikowano (edytowane)

Felek i trombita

~

Felek podchodził pod Babią Górę

niosąc na plecach pokaźną rurę.

Była to trombita

- głośna, wyśmienita -

Chciał nią "pogonić" deszczową chmurę

~

Edytowane przez musbron45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

AKROTELEUTON

~
BABIE  LATO
~
Barwione drzewa w kolor wszelkich próB
Amarant ważną tutaj rolę grA
Bieleje w dali kania - smaczny grzyB
Intensywne obrazy wśród słonecznych dnI
Echem wtórują w wakacyjnym śniE 

Latawce wznoszą się w podniebną daL
A między nimi pajęcza nić gnA
Tkająca w słońcu swój błyszczący sploT
Oparty w tęczy o jeziora dnO

~~~~~~~~~

Opublikowano (edytowane)

Lato z haiku  -  H.Sienkiewicz i tanka
...
Upalne lato
śreżoga nad asfaltem
- miedziana blacha


Czerwony pył wokół nas
nie pozwala oddychać

.
"Grubszy piasek opadł zupełnie; pozostał w powietrzu tylko subtelny, czerwony pył, coś w rodzaju śreżogi, przez którą słońce przeświecało jak miedziana blacha ..."
H. Sienkiewicz - W pustyni i w puszczy - rozdział VIII

.

Edytowane przez musbron45
brak myślnika w tekście (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

"sie" dzieje - o, jejku ...

~

Zima w tym roku "belejaka"

- i tak od kilku lat się dzieje -

Gdy lato przyjdzie - znowu draka,

że ciągle tylko grzmi i leje.

 

Pewna znajoma chce chłopaka

- ja już za stary na te sprawy -

Ona by chciała, no ... szczupaka

- nie byle płotkę do zabawy -

 

Sąsiad swą firmę chce otworzyć,

licząc, że ktoś mu w tym pomoże.

On tylko nazwę by dołożył,

a kasę wspólnik. Daj mu Boże ...

 

I tak się toczy nasze życie

pośród spraw małych, średnich, wielkich.

Ja wam tu przyznam się (dość skrycie)

- że dziś znów zajrzę do butelki -

~

Edytowane przez musbron45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

WOLEJE

~

Wolę tańczyć, niźli siedzieć

- siedząc jesteś w wielkiej biedzie -

Bieda w tym, że nic nie zarwiesz

- zarwać możesz nawet Barbie

.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

Wolę ja być starym draniem

- drań brzmi groźnie, miłe panie -

Panią gościć w swym mieszkaniu

- mieszkać tylko?... już po spaniu -

~

Opublikowano

~

Na przystanku w miejscowości Babice

stało parę dziewcząt - same "krasnolice".

Antoni na jedną "miał oko"

o którą się starał z pół roku.

Ją inny już jednak poderwał "picer"

~

Opublikowano (edytowane)

- autoportret -

~

demencja, amnezja

~

- chociaż się oglądam,

tom zapomniał, po co

- kiedy młode "dziouchy"

w swoich mini kroczą

(ot, co!!!)

~

Edytowane przez musbron45
brak myślnika w tytule (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

... ze ciupagom - hej!!!

.

(...) chyba wsyscy wicie

ze górol z ciupagom

moze zrobić syćko

- i to nie jest blagom

.

 pseto wom tu pedom

byśta nie furceli

nad tekstami innych

cośby nie musieli

zbirać zymby w krzokach

abo kajś w potoku

.

pamientoj więc ło tym

jeden z drugim - ćwoku!!! (...)

.

- he ... he ... he ... heeeeeejjjjj!!! ... jeruny jaśniste ...!!!

Opublikowano

wybór należy do Ciebie

~

Miłości platonicznej długo nie pożywisz;
znajdziesz sobie inną. Na tamtą się skrzywisz.
Gdzieś w Platona "Uczcie" są takie przypadki;
lecz między Polakami? ... Obraz raczej rzadki.

 

Zagraj więc znowu w "zielone"
które Ci ożywią dreszcze.
Ciesz się życiem, póki możesz
jeszcze ... i jeszcze ... i jeszcze

~

Opublikowano

dom eksper x 640.jpg

.

Zdaję sobie sprawę, że zapisany tekst w niczym nie przypomina prozy poetyckiej, a nawet tej zwyczajnej i nadającej się do publikacji. Dobór słów spowodowany został w zależności od długości tekstu w poszczególnych liniach (wersach), potrzebnych do budowy rysunku.

Opublikowano (edytowane)

powroty do (nie)normalności

(z cyklu - Warkocze myśli)

~

Lato zaciągnęło już za sobą muślinowe firany,

utkane z cienkich nici pajęczyny,

unoszonej przez wiatr, w ciepłe dni jesieni.

 

Powracają wspomnienia wakacyjnych doznań,

które jak babie lato ulatują wciąż dalej,

przywołując niekiedy serdeczny żal

za utraconym mirażem szczęścia ...

 

... orkiestra życia gra nadal swoje smętne melodie

przesycone szarością dnia codziennego

 

- jesteśmy znowu w znanym od lat kołowrocie -

~

Edytowane przez musbron45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

 

- wieszczem w deszcze ..

.

(do melodii ''odrażający drab'')

#

Gdy to letnią porą deszcze

zacinają prosto w twarz,

możesz przecież zostać "wieszczem"

- ołówek przecież masz.

 

Masz ołówek, kartkę też,

więc napisz jakiś wiersz ..

.

Zamiast moczyć na spacerze

swoją głowę deszczem tym,

daruj innym coś w ofierze

- no i dobieraj rym.

 

Dobierz rym do wersów dwóch,

już wtedy jesteś zuch ..

.

Potem opublikuj w sieci

swoją pracę - nie wstydź się,

bo jeśliś już coś tam sklecił,

to nie jest znów tak źle.

 

Źle to będzie wtedy gdy

- ukąszą z sieci psy ..

~~~

Edytowane przez bronmus45
interpunkcja (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

z cyklu - Warkocze myśli

~~~

Jesienna pora życia dla liściastej braci

jest też i ostatnią przed niechybną śmiercią,

kiedy to w swoim tańcu przy wietrznej pogodzie

zmierzają wprost ku ziemi. Tej oddadzą żywot ...

 

Natury życia koło wciąż czerpie swą siłę

z przekazanych pierwiastków, pozostałych w ziemi.

 

W łańcuchach pokarmowych przyrody nam znanej

mamy swoje ogniwa wśród innych żywotów,

przekazując swe geny kolejnym istnieniom.

 

Roślina - zwierzę (człowiek) - opary i deszcze

trwają wciąż tu na ziemi od początku świata,

z reinkarnacji życia czerpiąc swoją siłę.

 

Szanujmy więc te związki w swoim teraz bycie ...

~

Edytowane przez bronmus45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

żartobliwe porady

~

Przyszła jesień ...

No to już samo przez się wie się

- najwyższy czas poszperać w kiesie,

bo to też w Twoim interesie

by już zakupić drzewo w lesie ...

~~

Przyjdzie zima ...

No a tu opału "ni ma"

- jakże wtedy można kimać,

gdy nie działa żadna klima?

W taki ziąb trudno wytrzymać ...

.

Opublikowano

B jak Babiak

~

Felek był dziś z wizytą u panny w Babiaku,

chciał być z nią znacznie bliżej - poszukiwał krzaków.

Znalazł je tuż za stodołą

- za chwilkę pannę (już gołą)

podglądało bezczelnie też paru cwaniaków.

.

Opublikowano (edytowane)

- jesiennie ...

obrazek z sieci

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

~
na liściach kwiatu
krople jesiennej rosy
- ostatni napój

~

Edytowane przez bronmus45
kłopoty z umiejscowieniem obrazka (wyświetl historię edycji)



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Antanamir  Bo przecież człowiek nie ma przycisku Reset
    • @poezja.tanczy  :) dobrego dnia :)
    • Studnia. Bose stopy ze śladami gwoździ. Jątrzą się, zwłaszcza lewa. Wszystko jest darem Boga, kwiatem wiśni - nawet Yakuza.   Kiedy spotykam kobietę, pytam – czego oczekuje. Czy objawienia pod fatimskim drzewem, gdzie pustynny beton, czy utkania z nitek – zabaw nimi, kukły – mnie samego. Milczę, włączam leki, nigdy nie odpisuję.   200 lat temu z powodu nadmiaru głosów ogłuchł Beethoven. 05 marca 53 umarł Stalin – z tęsknoty za Prokofiewem. W imieniu Boga Fitelberg kazał wstać orkiestrze. Przy odmowie modlitwy w kościołach stawiał pytanie - panowie pewnie Żydzi? Taka anegdotka – taki Fitelberg – prześmiewca!   2000 lat temu obok niedopitych poetów katatoniczny chłopak stał z wyciągniętą ręką nad stągwią w Kanie – i tylko w Kanie działy się cuda. Jesteśmy niekoszernymi świniami na weselach. Głosy, głosy, głosy, halucynacje i majaczenie.   2000 lat temu być może ten sam Nazarejczyk wyruszył do Jeruzalem - dwa dni drogi z wykorzystaniem osła. Pocił się, wycierał twarz po upadku, pił wodę i wino dla kurażu. Może wierzę, może nie wierzę –mam szacunek dla determinacji krzyża. W każdym razie Bóg umarł – jak twierdzi Nietzsche – a była to myśl wyborna (może jedynie Schopenhauer ją bije) i napis wariata w szkolnej toalecie - Fred umarł, Bóg.   Nietzsche oszalał w Naumburgu, gdzie na środku rynku stoi katedra z rzeźbą pięknej Uty. Z nią sypiał Eco. Obok Weimar – tak samo piękny jak Uta i Beethoven, Liszt, i Goethe, a jeszcze dalej Eisenach – ślad po Wartburgu – i Zwickau z zemstą Honeckera.   Szpitale są murami Hebronu – z przykutymi do łóżka. Papieros za kawę, kawa za cukier, cukier za talię. Urojenia, halucynacje, majaczenie, Mamy rok 2025 - resztki dziecka wypływają z kobiety, detal w historii – chłopak rzucił się z okna.   Bóg jest omamem i przyjmuje różne postaci. Cenestetycznym robakiem drążącym skórę aż do ciarek w modlitwie. W malutkiej wsi pod Rzeszowem zgaszonym, rezurekcyjnym paschałem, triumfalnym pochodem proboszcza na ramionach wiernych– zmartwychwstaniem, trawestacją toruńskiej stacji – Alleluja i na zdrowie!   I ciągle nawraca niepokój - wielka, czerwona plama na nodze wojownika w izolatce, gbura - od grzbietu do małego palca. Jeśli istnieje ten, który uzdrawiał niech pokryje ranę mazidłem (są 3 rodzaje mazidła – A, B i łączona C - jak polifoniczna msza Bacha). Stopa jątrzy się, gnije pod maścią A – jeśli istnieje ten, który uzdrawiał, niech pokryje ranę polifonią Bacha, niech zagłuszy głosy - śpiew umarłych Cotardów, czas który biegnie - od drzwi do drzwi, od drzwi do końca korytarza, od drzwi do okna – jak u Stasiuka - i wraca. Gubi się, cofa, z sali na salę - wbrew fizyce.   Diabeł naśmiewał się, przeczuwając koniec – to Alef Borgesa. I tylko Schopenhauer – jak mówiłem - był większy od Nietzschego. Jednak to Huxley, eksperymentując z narkotykami, podzielił ludzi i skończył na czarnym epsilonie. Obok Huxleyów cenię Słonimskich i tutejszych Mollów – nieliczni wielcy z pokolenia na pokolenie.   Ciekawe, co mówił Kisiel o Miłoszu w Alfabecie. Z piedestału – wszyscy na wschód od Wilna to Polacy -   Miłosz gardził Konwickim, na zachodzie nacjonalistyczni Żmudzini. Ciekawe, co mówił Kisiel o Gałczyńskim, który kolaborował z endecją szczującą na Tuwima - w demonicznym domu obaj się zapili. To Ananke. Potem, w warszawskim powstaniu zrobiono barykadę –z Tuwimowskich książek o szczurach.   Pewien kapitan amerykańskiej armii ze wschodnim akcentem postanowił przeczekać wojnę w moim szpitalu – i nie ma gdzie go odesłać. Nie cenzuruje listów jak Yossarian u Hellera, pozuje wariatowi do aktu anielicy w czarnym body z kapeluszem w dłoni – powiedział, że idzie pisać ewangelię trutnia.   Bóg nie jest nikomu potrzebny, zwłaszcza tutaj. I ciągle zmienia zdanie - nie chce umierać, czeka. Przeszukajcie kieszenie odwiedzających! Ich torby! „Kto daje ubogim nie zazna biedy; kto na nich zamyka oczy, zbierze wiele przekleństw (Prz 28,27)”.   Głosy, głosy, głosy. I cisza, upragniona cisza na dyżurze - nieznośna cisza po lekach.   Niedługo kupcy wyciągną Józefa ze studni, zabiorą do domu w jakimś Egipcie. Będzie śnić i tłumaczyć sny – każdemu z nas pisane co innego.  
    • gdzieś pod samotnym drzewem błądzi mój cień słońce grzebie się w koronie zieleni obłoki zakrywają kolejny fragment marzeń   z każdym oddechem znika przestrzeń i moja nieobecność  
    • głośno o niej wszędzie  ciekawość mnie zjada  chciałbym ją kiedyś zobaczyć  rozmarzyłem się  przysnąłem przy kominku  obudziła mnie żona  dużo mówiłeś we śnie przestraszyłem się  czyżbym się zdradził  a o czym to  marzysz o zobaczeniu  tej inteligencji z TV  a ja...  tak mamy ja w domu  przez te wiersze  może nie zauważyłeś  żartujesz  gdzie  przytul się to ci pokażę  przysunąłem się pośpiesznie  a ona wstała  i podeszła do lodówki  chodź zobaczysz  wyjmij lody  otworzyłem drzwiczki  światło uderzyło mnie w oczy  dawniej nie zwracałem  na nie uwagi  zamknąłem  zacząłem powoli uchylać  znowu jasność  wziąłem lody  jedząc zastanawiałem się   wiedziała kiedy zaświecić światło  tam mieszka  nasza sztuczna inteligencja  czyta w myślach  wie kiedy...  gdyby dało się ją…  byłoby sporo kasy  musimy się naradzić  na razie damy jej spokój  może się… rozmnoży   4.2025 andrew już SOBOTA, miłego weekendu Dziś co się da i nie nazywają  sztuczną inteligencją… 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...