Rafał Kałuski Opublikowano 13 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2018 Gdy potrzebowałem być żałosny Upijałem się Gdy potrzebowałem miłości Uciekałem Gdy potrzebowałem siebie Rozwalałem pięści Krwawiłem Uciekałem w sen Śniłem o tym wszystkim Czego bym chciał O monotoni oddechu O równości O życiu I jego definicji Koszmar 1
iwonaroma Opublikowano 13 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2018 Szczere i prawdziwe. Wymieniłabym tylko jedno "uciekałem" na inne słowo, żeby się nie powtarzało.
Luule Opublikowano 13 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2018 Witaj:) Początkowo wydaje się być to taki 'zwykły' szczery wiersz, do momentu ostatniego słowa, przez które zaczyna wszystko wibrować i wywracać. Wwiercać. Najpierw uderza ta pierwsza pięść - 'gdy potrzebowałeś siebie', a 'koszmar' nokautuje. Jeśli dobrze interpretuję. Poczytałam też kilka Twoich wierszy wstecz. Ciekawe:)
Rafał Kałuski Opublikowano 14 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2018 (edytowane) wszystko co burzy nam codzienność, nami wstrząsa, jest dla mnie dobre. Szukanie tego wyjścia, po za komfort to chyba sztuka ? Pozdrawiam i dziękuje za komentarz. Edytowane 14 Października 2018 przez Rafał Kałuski (wyświetl historię edycji)
Jemall Opublikowano 14 Października 2018 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może tak?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się