Jemall Opublikowano 27 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Mąż po śmierci idzie do nieba. Po jakimś czasie umiera żona. Tamże trafia. Widzi męża w towarzystwie ponętnych anielic. Nie wygląda na niezadowolonego. Podlatując do niego woła "Kochany, jesteś!" On ją z wolna omiata wzrokiem i mówi: "Jaki kochany? Przecież przysięgałem, że Cię nie opuszczę AŻ do śmierci" P.S. Z prawego zarysu akapitu próbowałem zrobić aniołka, ale mi nie wyszło :[
Jemall Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Dziękuję za dostrzeżenie. A wierż?
Maria_M Opublikowano 27 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobry wierż, ha,ha,ha, tylko nie mów smacznego :)
Jemall Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Niestet nieautentyk, nawet nie pastiż. Acz jeśli smakował, popatrzam w lanczpudełku .
Gość Opublikowano 27 Września 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 wiersycek - to by mi pasiło!!! - bo jo łokropnie lubie bazgrolić wiersycki - heeejjjj!!!
Jemall Opublikowano 27 Września 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak to się robi? Tzn rysunek?
Jemall Opublikowano 5 Października 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2018 Orkiestra kościelna na Śląsku, dyrygent pyta :- Zymbalisten vertig?- Ja, ja naturlich.- Puzon vertig?- Ja.- Trompette vertig?- Ja.- Also, eins, zwei, drei:- "Boże, coś Polskę..."
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się