Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

poszedłem na plaże wokół proste twarze

źrenice po piwie pełne letnich marzeń

opony wyraźne wyprofilowane

parawan tęczowy wstawiony nad  ranem

 

wszędzie leżą morsy obok swojej foki

gdy biegną do wody falują odwłoki

czy dieta zrobiła te cielesne cuda

a miało być miło może mi sie uda

 

znalazłem przy brzegu metr wolnego miejsca

pamiętam tę plażę z wczesnego dzieciństwa

spędzałem tam często bardzo fajne chwile

urocze spokojne dziś też będzie miło

 

usiadłem na piasku spojrzałem na fale

szum wody śpiew rybitw nie przeszkadzał wcale

ale jak wczytałem plażowe rozmowy

to się szybko zrodził w głowie  pomysł nowy

 

dialogi sąsiadów niestety krytycznie

najczęstsze słownictwo najlepiej przemilczę

nie kąpie się w morzu szybko się pakuję

na drugie mam Janusz lecz tu nie pasuję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję.

Opisałem tylko to  co widziałem .

Nad morzem jednak lepiej jest jesienią i zimą.

 

                                                                                                                              pozdrawiam

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Część czuje instynkt stadny, a reszta jeździ tam gdzie najbliżej.

 

                                                                     dziękuje i pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To znaczy gdzie?

Byłem w Piaskach, ostatnia plaża przed granicą.

Kiedyś było inaczej, a teraz dodarły tam watahy Januszy i Grażyn.

 

                                                                                                                              pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...