@Myszolak
Cóż on pocznie jak nieśmiały chciałby być w tym doskonały Więc przed lustrem wciąż trenuje.
W pełni wiosny ... wycałuje.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
@FaLcorN
Piękne obrazy - ogród, rzeka, światło, lustro, las, okruch - każdy niby osobny, a razem tworzą przestrzeń kogoś, kto żyje między stratą a nadzieją. Piękny!
@Lemert
Cztery pary dłoni – i tylko jedna para, która coś znaczy. Ciekawy wiersz, chyba każdy z nas spotyka takich ludzi, może nie ma takiej świadomości, takiej jak w wierszu. Pozdrawiam.
@Łukasz Jurczyk
Ten fragment dotyczy psychologii wojny. Świetny jest początek - gdzie piasek udaje morze. A po zwycięstwie, okazuje się, że za zdobytymi murami nie ma niczego wartościowego - też tylko piach.
Rzeczywistość oblężenia jest absurdem, wypaczoną logiką.
„Pył zatyka gardła. Śmiech bez ust - najbardziej ludzki." - rozumiem, że śmiech pozbawiony ciała staje się paradoksalnie bardziej ludzki niż wszystko inne.
Natomiast w trzeciej strofie - narrator ukazuje swoje okrucieństwo - staje się świadomie uosobieniem śmierci. Nienawiść nie musi mieć sensu - ona „wypełnia” pustkę emocjonalną. Nienawiść i zło można oswoić jak psa.
To bardzo poruszający tekst - obraz wojny, gdzie jedynym zwycięstwem jest to, że „nienawiść pomaga” przetrwać kolejny dzień w pyle.
To bardzo mroczny i sugestyny obraz dehumanizacji wojen, podany z poetycką wrażliwością.