Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zachodu słońca blask

rozpalił ogień w nas

płomieniem w sercach nam buzuje

biorę za rękę cię

a ty nie mówisz nie

tej nocy miłość będzie królem

poczułem wielką moc

to będzie nasza noc

na pewno też nie pożałujesz

 

szum szarych słonych fal

przytłumił rozmów gwar

a my i tak nic nie słyszymy

wpatrzony w oczy twe

widzę, że tego chcesz

czekają nas upojne chwile

zapada szybko zmrok

masz rozpuszczony włos

noc krótka czasu nie tracimy

 

a gdy nadejdzie świt

miłosnej rosy łyk

zostanie w ustach do wieczora

a wtedy razem znów

owoce naszych snów

skonsumujemy tak jak wczoraj

bo taka pora jest

i dobrze o tym wiesz

od morza wieje wiatr Amora

Opublikowano

Witaj Andrzeju, 

pomysł dobry, tytuł mnie zaciekawił, więc czytam i co ..... przesłodziłeś, nie podabają mi się zastosowane rymy jednosylabowe. Ale to tylko moje zdanie.

Uważam, że stać Cię na więcj.

Pozdrawiam :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję za obecność.

W takie upały to niestety forma mi się rozlewa. No i te małe  bociany zaczęły latać dwa tygodnie wcześniej niż zawsze.

Niech sobie latają , ale czemu są takie głośne.

Dam sobie na luz do zimy, 

 

Pozdrowienia z upalnego Pomorza.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

W takie upały chyba nie.

Poczekam  jak bociany odlecą .

 

                                                                                                                   dziękuję i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...