Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  dziękuje za czytanie Wiesławie - miło cię widzieć.

                                                                                                                                        Pozd.

Opublikowano (edytowane)

Waldku,  często powielasz w treści cały tytuł, rozumiem, tak chcesz, tak lubisz, ale warto nieraz uciąć cząstkę, żeby wszystkiego od razu nie odkrywać.  Tutaj, zostawiałabym.. tu mieszka ktoś kto..
Treść prosta, jak wyżej napisano, ale to nie znaczy, że jest zła,  są jednak drobiazgi, na które jestem w jakiś sposób 'uczulona', a które wytykano mi kiedyś na tym forum. Zrozumiałam to dopiero po czasie, te osoby odeszły, szkoda...

a moje pierwsze 'publikacje' po prostu wywaliłam,  zostawiając kilka na pamiątkę.   

Co do treści tego wiersza... jak - jaką (dla mnie, za blisko siebie), by po...   a, nic, i aż, a na...  za dużo tych 'małych cząsteczek' oraz.. drzwi, drzwiach.  Warto spróbować zachować minimalną ich ilość, nie zatracając treści całości.

Czasami 'rozgadanie' dodaje uroku, czasami mąci w głowie, dubluje słowa... niepotrzebnie.
Z powyższej treści,  zostawiłabym, to poniżej... mając na względzie, że "ją", to miłość, najpiękniejsza rzecz, jaka może przytrafić się człowiekowi, dlatego ucięłam sobie słowo "żyć". Jeśli już, bardziej mi pasuje.. życie.. ale jak wyżej napisałam, bez tego, jest szersze pole interpretacji.  Zeszło mi u Ciebie, aż mnie wywaliło z forum... 

Podałam tylko sugestie, zawsze w trosce o lepszą (mam nadzieję) jakoś danego utworu.

Czy skorzystasz z czegoś, to już Twój wybór. Serdecznie pozdrawiam.

 

jak ją oszukać 
za kogo się przebrać 
którą maską zasłonić twarz
by usłyszeć 
przepraszam pomyliłam drzwi 

 

a może nie kombinować
do końca być sobą
i napisać/skreślić na wejściu
tu mieszka ktoś 
kto kocha 
 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie - cieszy mnie że tyle czasu poświeciłaś  temu wierszowi.

Ale mam małe ale  -  wierszu chodzi o śmierć -  myślę że to zmieni twój pogląd - a owe życie w moim mniemaniu

pasuje jak ulał - no ale każdy ma prawo do swojego przemyślenia - za co jeszcze raz dziękuje - ja ciągle się uczę.

                                                                                                                                                                                                                     Pozd.serdecznie 

 

 

 

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...