Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świetny wiersz.

Ostatnie trzy wersy decydują o całkowicie innej interpretacji niż czytając pozostałe.

Czyli najpierw mamy taki sielankowo nostalgiczny obrazek, a potem okazuje się że ten obrazek wcale nie musi być prawdziwy, wszystko zależy od tego co chcemy zobaczyć, co chcemy wspomnieć, co chcemy pamiętać.

Ładnie to napisałaś, dziewczynko, ładnie.

Opublikowano

Beatko,

już chciałem w pełni zgodzić się z W.M. Gordonem, 

owszem zgadzam się co do nietuzinkowego podejścia do rodzica płci męskiej :),

do zawartego w tekście obrazu/obrazów i ukrytego między wersami sensu.

Nie zgadzam się, że świetny, gdyż pisany kiedyś, jednak wymaga poprawek warsztatowych.

Mnie w każdym razie rzuca się w oczy kilka miejsc, do podszlifowania.

Dziękuję za dobrą lekturę,

której ostatnio brak, chyba z uwagi na panującą suszę:)

Pozdrawiam

 

PS. Wyjątkowo sympatycznie odbieram te drzewa morwowe,

we wczesnej młodości zajadałem się morwą ciemną, granatową, czy jak jej tam,

gdy wracało się z religii. Też piszę o morwie, możesz przeczytać na str. 15

"Hrabianka Truszkowska".

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ściskam Marysiu ciepło 

Niech tak będzie w każdym domu

Bo i wyciekł z głębi. 

I to jest myśl, którą chciałam przekazać.

 

Wiktorze, napisz tu, na pw czy maila a chętnie popatrzę na tekst z cudzej perspektywy. Mi wszystko gra a słowa się ukorzeniła w tekście. 

 

Wszystkim b. dziękuję za czas i energię. bb

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Podoba mi się bardzo, bo pozwala na jego różne interpretacje. Od relacji z Bogiem po erotyk. O relacji absolutnej. Pozbawionej przemocy, ale dominującej. Bardzo ciekawe.     To nieuchronność. Jak strzała, co już leci. Nie mrugaj nawet.   Dotyk od środka. Najgłębsza z wszystkich ran. Nie zagoi się.   Pozdrawiam
    • A kto tam ar uprawia i war pura - ma, to tka.    
    • @vioara stelelor ... a ja ja chcialbym stać na cokole wychwalać nie tylko imię twoje chciałbym do uczuć być powodem uśmiechem dzielić się z narodem do szczęścia być powodem  ... Nie piszę do rymu,ale trochę się  wysiliłem do Twojego mądrego wiersza.    Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nic dodać nic ująć :)   Chwała to kłamstwo. Karmiła nas w nocy, by rano zabić.   Gdzie ich potęga? W moich brudnych dłoniach. Zaraz ją upuszczę.  
    • "Akwatyczne aspiracje" W gęstej trzcinie, zapomniany, nieopodal gniazd żurawich, w połowie wodą zalany – gniciem mu dno się dziurawi. Z dziesięć lat już tutaj drzemie, niewidoczny pośród flory, w ciszy znosi swoje brzemię – już skończyły mu się fory. A pozycję miał wspaniałą, zawsze pierwszy wybierany, bo wyporność miał niemałą i za kolor był lubiany. Mógłby dalej sobie pływać, wciąż przodować pośród innych, lustro wody lekko kiwać, bez swych aspiracji dziwnych. Lecz on marzył – być tankowcem, by przewozić ton miliony, lub olbrzymim wycieczkowcem, by turystów brać ukłony. Słyszał co dzień komplementy: że sterowny, elegancki, piękny, niczym z bajki wzięty, istny szef, i to szarmancki! W kadłub mu to uderzyło, więc wyruszył w stronę rzeki, w to, co mu się zamarzyło – nie chciał tkwić tu poprzez wieki. Szybkie ułożył więc plany: „Stąd do rzeki – całkiem blisko, potem morza, oceany i tam będę miał już wszystko!”. Ludzi z wiosłami pogubił, w bystry nurt rzeki wpływając, lecz tam szybko się zagubił, sterowność swą utracając. Nurt go rzucał w prawo, lewo, w końcu w trzcinie wylądował, jak spróchniałe, stare drzewo w gąszczu flory zakoczował. Niewidoczny z żadnej strony, stracił dawnej sławy wdzięki, z dala od swojej przystani, cierpiał samotności męki. Dziś wybrali już innego – nikt nie jest niezastąpiony. Warto trzymać się jest tego, do czego się jest stworzonym. Motyl nie jest w stawie rakiem, każdy ma swoje przesłanie; skoro żeś „dwójką-kajakiem”, Titanikiem nie zostaniesz. -Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...