Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
karenka

karenka

 

Pałać miłością jak pochodnia,
to po horyzont unieść spojrzenie,
wędrować w mroku ciemną doliną,
rozgrzewać chłodne serca płomieniem.

 

I nie potrzeba nam silnych łokci
i stóp żelaznych, by brnąć przez knieje,
wystarczy powiew czuć jednostajny,
poczuć we wnętrzu Boże natchnienie.

 

I nie potrzeba nam zachwytu
od luksusowych sprawców zdarzeń,
nie warto nawet śnić w takim blasku,
kochać się w jednym z takich marzeń.

 

Mamonie duszę zaprzedać łatwo
i łatwo w sidłach jest się zatrzasnąć,
bywa, że płomień, który był żywy,
nagle w natłoku pobladł i zgasnął.

 

Czasami ślepcem jest się w ogrodzie,
owoc dojrzewa i pachnie sadem,
tak mimochodem nam nie po drodze
podążać stale jednakim śladem.

 

Tam na pustyni stale gorączka
i każdy biega jak opętany,
fatamorgana wzmaga euforię,
nieustające wschodzą omamy.

 

Tym, co ulegli pokusom czarta,
dawno się ogień w sercu wypalił,
głęboko wierząc w świata ułudę,
to, co bezcenne w życiu, przegrali.

 

Pałać miłością, być jak pochodnia,
po za horyzont unieść spojrzenie,
to takie proste, takie zwyczajne,
sercem spoglądać, mieć to pragnienie.

karenka

karenka

 

Pałać miłością jak pochodnia

to po horyzont unieść spojrzenie 
wędrować w mroku ciemną doliną 
rozgrzewać chłodne serca płomieniem 

i nie potrzeba nam silnych łokci 
i stóp żelaznych by brnąć przez knieje 
wystarczy powiew czuć jednostajny 
poczuć we wnętrzu Boże natchnienie 

i nie potrzeba nam zachwytu 
od luksusowych sprawców zdarzeń 
nie warto nawet śnić w takim blasku 
kochać się w jednym z takich marzeń 

mamonie duszę zaprzedać łatwo 
i łatwo w sidłach jest się zatrzasnąć 
bywa że płomień który był żywy 
nagle w natłoku pobladł i zgasnął 

czasami ślepcem jest się w ogrodzie 
owoc dojrzewa i pachnie sadem 
tak mimochodem nam nie po drodze 
podążać stale jednakim śladem 

tam na pustyni stale gorączka 
i każdy biega jak opętany 
fatamorgana wzmaga euforię 
nieustające wschodzą omamy 

ci co ulegli pokusom czarta 
dawno się ogień w sercu wypalił 
głęboko wierząc w świata ułudę 
to co bezcenne w życiu przegrali 

pałać miłością być jak pochodnia 
po za horyzont unieść spojrzenie 
to takie proste takie zwyczajne 
sercem spoglądać mieć to pragnienie.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...