Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak się nazywa, 

Ta dziewczyna, 

Co wypiła kroplę świętego wina?

Co skalała swymi ustami, 

Świętą czarę 

I podważyła wiarę?

Zwiodła kapłana, 

Nie byle figla im spłatała. 

Ukradła trzy snopki zbóż, 

Nie złapał jej żaden stróż. 

Plotła wiedźmom warkocze, 

A mimo to obok niej, 

Motyl biały trzepocze, 

Kładąc na niej swój cień.

 

Cóż za dziewczyna? - 

Pytają się wszyscy.

Cóż za dziewczyna? 

Diabeł czy duch czysty?

Z nocy zrodzona, 

W noc zapętlona. 

Czyżby już raz zgładzona? 

Usta ma jak węgiel czarne, 

Nie przychodzi tu na marne. 

Rwie z uśmiechem złote kłosy. 

Lśnią jej rude włosy. 

Oczy niczym liście zielone, 

A stokrotkami czoło zdobione. 

 

Poszła dziewczyna drogą. 

Dokąd buty ją wiodą?

Na rozstaju pod wierzbę weszła, 

W czarny dym się rozpierzchła. 

 

----------------------------------------------------------------

 

Całość została napisana z myślą o stworzeniu z tego jakiejś ciekawej, skocznej piosenki w klimatach ludowych, ale myślę, że ten skrócony fragment nada się jako wiersz:) 

Opublikowano

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W.M.Gordon nie znałam tego tekstu ^^ Ogólnie nie słucham Czerwonych Gitar. Podobieństwo jest przypadkowe. Dziękuję za Twoją opinię :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
    • @Proszalny Poezja  ! Z podobaniem, pozdrawiam. 
    • @Berenika97 @Annna2 Morze plus szczypta wyobraźni i jestem gdzie tylko chcę ... Dziękuję za komentarze, pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dołączam do słów.  Samo " złoto ".
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...