Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Postmodernizm — Ikar

 

skóra zmęczonych dłoni pęka

uderzając w kamienne ściany

nasiąka ich niemyślącym uporem

 

woda spływa po niszczejących głazach

dzieli się na strumyki błyszczące bezgłośnie

 

serce bije mocno

żebra drżą

Ikar poczuł że nadchodzi przypływ

 

brudne powieki podniosły się ciężko

odsłaniając zamarznięte oczy

by mogły uderzyć w niebo

swoim bezmiernie ludzkim pragnieniem

 

pióra liżą poranioną skórę

słodkie białe języki

szepcą o wolności do wycieńczonych myśli

 

wszystko gotowe?

lecimy

 

fale rozpadają się na błyszczący pył

osadzający się na twarzy

mieszający się z brudem i potem

 

Ikar leci

nawet szybciej niż we śnie

czuje wiatr

i całość świata

 

tnie zawilgłą przestrzeń

oczami zachłannymi całym przyrodzonym nam głodem

szuka słońca

chce czegoś jeszcze

 

wyżej

napięcie mięśni

kości

myśli

wiążą się w pragnieniu

 

jeszcze bliżej

mieć całe światło nieba na swoim policzku

 

co się stało?

zwalnia

strach zaskrzypiał w ruchach

nie może lecieć wyżej

coś nie pozwala już roztopić myśli w tym pragnieniu

 

świadomość

wysyca tkankę jego myśli

 

Ikar postmodernizmu

wie jak to się skończy

skóra rozpadnie się od uderzeń promieni

a wosk spłynie do zbyt zachłannych oczu

 

więc leci nisko

cierpi

znosząc tętniące pragnienie

 

ale może zobaczy Ateny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma no też bym na to nie wpadła, że chodzi o cień. Ale to prawda, że cień nam towarzyszy jak stalker. A propos Stalkera, to  ostatnio  słuchałam Stinga  i historii powstania jego przeboju „Every Breath You Take" No i słynny utwór :) Sorry, że może trochę nie na temat wiersza, ale tak mi się skojarzyło :)
    • nie sztucznego raczej nie
    • @viola arvensisDziękuję, ten demon jednak się może obudzi. Oby kontroli nie przejął ;) @Jacek_SuchowiczDziękuję, jestem słuchowcem, może dobrze nie piszę, ale jakoś tak mi wychodzi w piosenkach. Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę :) @Berenika97Dziękuję Bereniko. Na wstępie bardzo podobał mi się Twój wiersz. Mało forum czytam, bo prawie nie mam czasu zjeść :( - serio. Teraz piszę i patrzę na zegarek, żebym przed pracą jeszcze mógł coś przekąsić. A wracając do tego na wstępie, muszę do Ciebie częściej zaglądać, bardzo ładny wiersz napisałaś, podobają też mi się Twoje tłumaczenia. Tyle wstępu. A ten wiersz mój - chyba dobry, szczególnie w piosence. Jestem nawet zadowolony. A usiadłem do niego nie mając nadziei, że coś napiszę dobrego, dopiero jak byłem w trakcie demon zaczął się budzić ;) Pozdrawiam i miłego dnia życzę, i na uśmiech liczę ;)
    • @hollow man Ja jakbym siebie spotkała to chybabym nie poznała :)
    • Link do piosenki:     Nocy chłód przenika do kości – Zima trwa i złości, W upartym zmrożonym śpiewie I w wiatru tanecznym powiewie Smaga zmęczone szczyty – Drżą zimne błękity.   Świat w puchu utulony Cierpliwie wyczekuje wiosny. Powietrze z zachodniej strony Niesie powiew ciepły i radosny.   Dzień słoneczny już od świtu. Orzeł w powietrzu poluje Skrzydłami na tle błękitu Niewidoczne kręgi maluje.   Od piór odbijają się promienie Blask ich, aż drażni oczy. Jeszcze śniegi chronią cienie – Lecz słońce po niebie się toczy.   Echo przez skał białych koronę Lekko przeskoczyło I w doliny śpiącą stronę Wiosnę ciepłą przetoczyło.   Tonie w mgle las mały Jeszcze zimą oniemiały. Budzi się wiosna – Szumi i drży sosna.   Wiatr posmagał igieł końce, Zagrzał przy tym zamarznięte śniegi, Skały pogłaskało słońce – Niebem płyną białych chmur szeregi.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...