Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak we śnie

jak w nocy kosmicznej

jak w ciele pozbawionym duszy

jak tam gdzie nigdzie

i tutaj krążą

 

i cisza je pozbawia znaczenia

i hałas też

i słowa

i czyny

i moje wiersze

i monolog wariata

i czyjś uśmiech w tej chwili co uśmiech stawia potrzebę

wysłowienia kpiny z obłędu i zwodniczego czczego

podchodzenia na skraj do poderwania do lotu dwunoga

pochylonego nad sobą jak posąg jak parasol świst wiatru

 

echo - myślimy

słowem bezbarwnym wyblakłym

zbyt częstym jak papier pod naszymi dupami

 

nie czujemy zbyt często jak boli powtarzanie

z pamięci słownika

wierszy

te ciągłe niedowiarstwo

brak złudzeń rozkoszy

pijane chwile pijanych

i ciągle od nowa

złudzenie ciągłości pogrzebane marzeniowspomnienia

wspomnieniomarzenia o lepiej - być może - i w ogóle

- to wszystko -

- ale - co ty nie powiesz -

jakieś twarze i głosy i dźwięki

i niebo i susza i pożar i nagle

 

pamiętam jakieś słowa

kolejność zachowana zaczynam liczyć od zera

czyjś koniec

 

trwa we mnie trwa twa miłość niedojrzała

nie zakończona cudem poczęcia

nowego głosu nowego nic co byłoby losu

 

zrywają się w popłochu

chcą uciec i strach

kto przegrał kto stawiał kto grał

kto nic nie zrobił i miał potąd

a kto brał

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuję za miły komentarz -                                                                       Pzdr.uśmiechem.
    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • nie wstydźmy się łez one są jak lek który pomaga zrozumieć trudne dni   one nie muszą boleć czasami pomagają zrozumieć to coś   nie ukrywajmy ich niech zdobią naszą zmęczoną twarz   Nie wstydźmy się łez to nie przegrana to prawda która pomaga żyć      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...