egzegeta Opublikowano 20 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2018 Edukacja modlitewna jeden zanosił modły — Boże dziękuję ci że nie jestem jak inni ludzie zdziercy niesprawiedliwi cudzołożnicy choćby jak ten oto celnik to jest niedobra modlitwa drugi modli się — Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi (godzi się z wolą Boga na wszystko — na głód cierpienie kataklizmy i na tym modlitwę powinien zakończyć) prosi dalej … o chleb a także … odpuść nam nasze winy bo my też odpuszczamy naszym winowajcom ( tu niepotrzebny faryzeizm) … i nie wódź nas na pokuszenie (w cichości myśli — od kuszenia jest diabeł) ale to jest dobra modlitwa 5
Marlett Opublikowano 20 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2018 Wiktorze, Myślę, że wiersz powstał w związku z tym, że Papież Franciszek, ma zamiar zmienić tekst modlitwy. Na pewno są tego zamiaru zwolennicy jak i przeciwnicy. PozdrawiaM.
Maria_M Opublikowano 21 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Pięknie! Pięknie i dobitnie pokazana obłuda i zakłamanie dzisiejszego świata, które to nawet uwidaczniają się w modlitwach, bo przecież modlitwa to rozmowa z Bogiem szczera, płynąca z serca, a nie jakieś puste klepanie wierszyków. Pozdrawiam:))
Krzysic4 czarno bialym Opublikowano 21 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Czytam wiersze tych wprawniejszych i podoba mi się to, że wiersz sam się broni, albo inaczej żyje własnym życiem. Pozdrawiam
egzegeta Opublikowano 21 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlett a ja tak sobie po cichu myślę, czy to nie odwrotnie:)) Może gdzieś drogą telepatyczną ja papieża Franciszka zmobilizowałem, chociaż wcześniej od Franciszka "zaskoczył" episkopat francuski i zmienił treść tej modlitwy. A co do mnie, to ja od bardzo dawna ze zgrzytem wymawiałem te słowa o wodzeniu na pokuszenie, nawet w jednym z moich pierwszych wierszy dałem upust swojemu niezadowoleniu. Zajrzyj do tomiku Nadewszystkość str.69. Wg mnie winno być - i nie dopuść abyśmy ulegli pokusie, i tak wymawiam tę część modlitwy, tylko że stojący obok w kościele zerkają na mnie jak na stukniętego. Dziękuję i pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 21 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mario czy aż tak ...? To raczej moje wątpliwości. Osoby duchowne, którym zgłaszałem moje wątpliwości, przyznawały mi niby rację "zwalając" winę na tłumaczenie. Ale Faryzeusz, który chełpił się, że jest lepszy od celnika, został wskazany w przypowieści jako postać negatywna. Ale jak my w modlitwie mówimy - odpuść nam nasze winy, bo my też odpuszczamy naszym winowajcom, to jest dobrze. A przecież bardzo często jest to kłamstwo, obłuda i tak jak piszesz zakłamanie, bo gdyby wszyscy sobie przebaczali, to byłoby na świecie o wiele lepiej. Np. ja pewnej osobie długo nie mogłem wybaczyć, a mimo to modliłem się w tym czasie kłamiąc, że przebaczam :((( Dziękuję i pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 21 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Marcinie zanim wrzuciłem ten wiersz tu na forum, zasięgnąłem opinii mojego guru, erudyty, odpisał mi emailem m.in. tak: Witku, przeczytałem. Dzięki za przesłanie. Nie powiem, że nowy wiersz nie trzyma się kupy, tylko po co to ujmować w jakiejś szatki poetyckiej niejasności, czemu rozmywać w niedopowiedzenia - jeśli sprawa z natury, tzn. z brzmienia i intencji zapisu ewangelicznego nie wytrzymuje konfrontacji z logiką. Proza byłaby tu bardziej odpowiednia. Tyle, że na temat tych modlitw napisano całe pociągi makulatury. No ale ja napisałem. Dziękuję Ci Marcinie i pozdrawiam. 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 21 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cześć Wiktorze. Ja na ten fragment zwróciłam szczególną uwagę, bo czyż nie jest mówione? "... odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom"? To słowa, jak obosieczny nóż. W zacytowanym przez Ciebie fragmencie jest "bo my...". Troszkę się zagubiłam. Pełna szacunku dla Ciebie i Twojej poezji, tu i głębokiej analizy modlitwy, Justyna A. 1
egzegeta Opublikowano 22 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2018 Justynko Adamczewska Przepięknie Ci dziękuję. Pozdrawiam PS. Z sentymentem czytam i piszę Twoje imię i nazwisko, gdyż w latach 60-tych miałem przyjemność słuchać wykładu z geodezji prof. Zdzisława Adamczewskiego, a ćwiczenia miałem z przesympatyczną Justyną Adamczewską. Widocznie Justyny tak mają :) To tak na marginesie. 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 22 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2018 Wiktorze, Twoja odpowiedź zaskoczyła mnie. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaki specyficzny jest ten świat. Wczoraj było mi trudno, dziś jest lepiej i to dzięki ludziom, np. Tobie, bajadze. Inni też pomagają. Jeszcze raz dziękuję Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
egzegeta Opublikowano 22 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Justynko bardzo mnie miło :) Och, gdybym to ja miał taką moc w stosunku do innych, na razie jestem postrzegany jako front niżowy :( 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 22 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiktorze, nie można, nie mów tak. Wiem, że trudno. Ty masz moc. Pozdrawiam Wiktorze, nie śmiem napisać, że rozumiem, ale napisałam - ROZUMIEM. j.
egzegeta Opublikowano 23 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po prostu wcięło, zdarza się
Wiechu J. K. Opublikowano 26 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wybaczenie to zrozumienie! Żyjąc na tym świecie od ponad pół wieku, wiem, że wybaczenie to nie taka łatwa sprawa. Po lekturze wielu ciekawych artykułów, obejrzeniu i wysłuchaniu interesujących wideo, przebudziło się we mnie zrozumienie sedna wybaczenia. Wybaczając uzdrawiam samego siebie! Wiktorze, ja wiem, że masz więcej lat doświadczenia życiowego i dlatego proszę nie traktuj tego co tutaj napisałem jako pouczanie, ale dzielenie się moim zrozumieniem tematu. Czasami myślę, że tak dogłębnie, naprawdę dogłębnie nikt z ludzi nie będzie mógł zrozumieć mocy wybaczenia, aż do czasu, gdy zrozumiemy prawdziwą moc miłości. Pozdrawiam serdecznie. 3
egzegeta Opublikowano 27 Maja 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiesławie, kilka razy przeczytałem Twój komentarz; wyjątkowo przemówił do mnie. Jeśli emocje opadną i zaczyna się analiza zaistniałej sytuacji, która prowadzi do zrozumienia, wtedy już krótka droga do wybaczenia. Raz w życiu zdarzyło mi się "ślęczenie" nad zrozumieniem niepojętego, ślęczałem nad tym przez kilka lat. I już jest dobrze, choć gdzieś w środku pozostały zrosty. Dziękuję Ci za wyżej zacytowaną myśl. BARDZO DZIĘKUJĘ. 1
Wiechu J. K. Opublikowano 27 Maja 2018 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę bardzo Przyjacielu-Poeto :) Wiktorze, dobrze o tym wiemy, że najlepszą szkołą życia jest samo życie i jak to ktoś kiedyś powiedział, człowiek uczy się zawsze i wiek nie robi tutaj różnicy. Pozdrawiam serdecznie!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się