Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie moim zadaniem

kląć na świat niech

robią to ci  których

okradł

 

nie moim zadaniem

osądzać innych to

powinność dla

Bogów

 

nie moim zadaniem

leczyć głupich lepiej

to zrobią  ci od

mądrości

 

nie moim zadaniem

uczyć kochania

lepsza w tym jest

miłość

 

ale moim zadaniem 

jest godnie żyć nie 

szukać tylko tego

co się  tli

 

Opublikowano

Świetny tekst :-) Prawdziwy, życiowy i niezwykle szczery, co nadaje szczególnej wymowy, przesłaniu, które zawarłeś Waldemar. Czytałem już wcześniej i pomyślałem, że koniecznie trzeba wrócić do Ciebie, aby napisać o tym, jak bardzo mi się podobało ;-) 

Cztery zwrotki poruszają, to czym "lubimy" się zajmować, ale ostatnia bardzo dobrze podsumowuje, czym powinniśmy ! Pozdrawiam :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  i tak miało być by dotarł do czytającego by zmusił do refleksji.

Dziękuje że czytałeś.

                                                                                                                     Pozdrawiam i życzę udanego dnia

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - miło mi że pięknie - dzięki -                                                                     Pzdr.serdecznie.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuję za miły komentarz -                                                                       Pzdr.uśmiechem.
    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...