Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Droga

 

Zamknąłem oczy

tak. Były zmęczone,

sama widziałaś, gasły.

 

Nić - drżącą wskazówką

do przodu biegła

drogą do nieskończoności.

 

Nadal  istnieje

delikatnością

w naszych duszach.

 

Podzielmy się nią, połączmy.

 

Wiem, że tracisz mój uśmiech,

łagodność. Może za mało się staram,

by nie krwawiły jak stygmat?

 

Ty moje dziecko – ja tato.

Graliśmy w chińczyka,

śpiewaliśmy, wędrując tajemniczymi ścieżkami

grzybobrania.

 

Córeczko,

jestem, pamiętaj.

 

Justyna Adamczewska

Edytowane przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Nić - drżącą wskazówka

do przodu rwała

droga do nieskończoności

 

Skoro w warsztacie, to ośmieliłam się zaproponować drugą zwrotkę,

i w takim układzie i rytmie przerobić pozostałe, ale to Twój wiersz i mam nadzieję, że podejdziesz do mojej propozycji na luzie. :)

Opublikowano

Choć krucha- trwałe istnieje

delikatnością

w naszych duszach

 

Bardzo mi się spodobała pierwsza zwrotka i te gasnące ze świadomością oczy, myślę że piszesz o ważnych  uczuciach i relacjach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Justyno! Dotknęłaś wrażliwych strun mojego serca tymi strofami. Pamiętam tamte czasy, gdy moja rodzicielka żyła, grywaliśmy w Chińczyka, a także podczas wakacji zbieraliśmy grzyby i miewaliśmy rozmowy matczyno synowskie. Moja matula była świetnym grzybowiczem.

 

Pozdrawiam :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mój Tato też zmarł. Był dla mnie najważniejszym człowiekiem w życiu, choć są inni Ludzie wspaniali, to Ojciec zawsze dla mnie będzie wzorem, takiego przyjaciela już nigdy mieć nie będę. Ale życie... płynie, a ja z nim. 

 

Dziękuję, Wiesławie. Justyna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja nie umiem sobie wyobrazić że cos jeszcze jest. Piekło mnie nie straszy a w niebo nie wierzę. I na czym miałaby polegać Kraina Szczęśliwości? Jeśli na świętym spokoju - to ew może być - ale też jak dla mnie - to bardzo enigmatyczne... I czym jest wszechobecne Dobro? Pozbycie się ego, a co wtedy z granicami? Ściskam. 

bb

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kraina Szczęśliwości to nie tyle Niebo sensu stricte, to po prostu Dobro. Piekło - nie z diabłami, tylko byty skazane na brak dobra, choć wg mnie nikt nie zasługuje na kompletny brak dobra. Pozbycie się ego,? Granice? Nie betko, to wg mnie Alternatywny Świat, tutaj nie możemy, nie jesteśmy w stanie tego pojąć. 

Opublikowano

Ci co wierzą w altrnetywne światy mają łatwiej. Wiara daje odpoczynek. Mój pragmatyzm i ograniczona wyobraźnia oparte na doświadczeniu - zamykają w klatce. Zatem żyć mogę tyle ile dam rady. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zrozum   Nie przesadzaj zdrowych drzew, życiodajnych: dojrzałych - korzeni, ujrzysz tylko martwy krzew,   miną długie lata nim podrosną, a odrosną wśród przeszłości cieni, miną długie lata nim przerosną    żywe rany - cichy gniew, ciernistych: słów - kamieni  i ślepej śmierci śpiew...   Łukasz Jasiński (luty 2026)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Nata_Kruk @Nata_Kruk Dzięki za uważne czytanie .                                                                                                   
    • "Sędziwe lata" Lubię poranki i rodzący się świt, gdy dzień otwiera swe świetliste bramy, bo w każdym z nich odwieczny tętni rytm, którym ku życiu nieustannie zdążamy. W bezkresie galaktyk, pośród gwiezdnych mgławic, jakże niezmierny jest wszechświata stan! Ileż światów zdołał czas już pozostawić, ile początków skrywa wieczności plan? Cóż jest prawdą, którą przyjąć nam wypada, gdy dzieje własne próbujemy pojąć sami? Jesteśmy ledwie pyłem, co się osiada na brzegu wieczności pomiędzy światami. Codziennie, niczym Syzyf, trud podejmujemy, pchając pod górę głaz marzeń i nadzieje, i choć kres drogi przeczuć nieraz umiemy, wciąż serce ku przyszłości ufnie się śmieje. Bo żadne życie nie kończy się spełnieniem, nie ma pożegnań, które niosłyby ukojenie, gdy ciało ustępuje przed przemijaniem, a duch odchodzi w nieznane przestrzenie. Dlatego żyjmy pełnią każdej chwili, tu, gdzie los nas postawił, pod niebem i słońcem, byśmy w godzinie, gdy będziemy odchodzili, mogli rzec: „Żyłem naprawdę” — nim nadejdzie koniec. Bo czas, choć cichy, niestrudzenie naprzód kroczy, nie pytając nikogo o zgodę ni o zdanie, a sędziwe lata przychodzą jak nocą mrok głęboki, nim człowiek zdoła pojąć ich przybywanie. Leszek Piotr Laskowski
    • @Poet Ka Dla mnie to takie otwieranie i zamykanie kolejnych szuflad. Od zewnętrznych uczuć do wewnętrznych. Te szuflady są o tym, co chcę pokazać światu, a co zostawiam dla siebie. Cały wiersz jest drogą, by dojść do słowa "milczenie". Osobiście odbieram to jako ten moment, w którym brakuje słów na tłumaczenie. To nasycenie jest stanem, milczenie nie zniekształca. Pozdrawiam serdecznie 🪻🪻🪻
    • Dziękuję Pani bardzo. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...