Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Narodowcy czyli kult prymitywizmu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

straszna wieść wstrząsneła miastem

ostrzyżone draby idą

z maczetami siekierami

każdy w łapie trzyma piwo

 

narodowcy wprost z ustawki

dziś pochmurne mają miny

wszyscy im uciekli z drogi

nawet koty wystraszyli

 

ludzie się zastanawiają

dokąd dziwny zmierza pochód

stadion dawno ominęli

szalikowcy dalej kroczą

 

nagle tłum staną jak wryty

upadł z hukiem na kolana

jakiś blask ich onieśmiela

coś się ruszyć nie pozwala

 

rozwiązała się zagadka

szło do sztuki zbiegowisko

a dokładniej do teatru

poraz pierwszy w swoim życiu

 

zgiełk się zrobił niczym w bitwie

gdyż przywiało dziennikarzy

łyse pały zaś się modlą

do bielutkiej gołej ściany

 

nawet ksiądz się znikąd zjawił

chociaż nikt go nie zapraszał

spojrzał wokół dzikim wzrokiem

i na szybko mszę odprawił

 

cyrk ulicę zablokował

tutaj klęczą tam drą mordy

objazdowy dom wariatów

w naszych czasach bardzo modny

 

później było jeszcze gorzej

absurdalizm absolutny

ludzie przemienieni w kobry

jadowitym jadem pluli

 

żeby zrobić z siebie głupka

niepotrzebny jest strój błazna

paść wystarczy na kolana

i pomodlić się do diabła

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

;))))

poraz

tłum staną jak wryty  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

                         jak premier Kopacz,

                     uświadamiała rodaką Polaką

                        czym jest demokracja   

;P

Opublikowano

Osobiście uważam demokrację za mit gdyż gdy ludzie wybiorą tych oszustów do władzy i za nic nie da się ich odwołać dlatego nigdy nie głosowałem i głosował nie będę bo nie ma na kogo.

Od prawa do lewa sami złodzieje i hipokryci bo przecież oni biorą pieniądze z podatków i płacą ( o ile płacą ) podatki z podatków czyli okradają państwo bezkarnie i ilke wlezie.

Ci narodowcy pod teatrem ostatnio odmawiali różanec i byli w kościele jak ich starzy gnali do pierwszej komunii.Następni robili inscenizację w esie Króla olch Goetego a nie mieli się w co ubrać to włożyli nazistowskie mundury.

Największym paradoksem jest to że tak dają na Żydów a wierzą w żydowskiego boga.

Oglądając tych idiotów naprawdę można paść ze śmiechu.

Opublikowano

Przypuszczam że to w zamierzeniu miał być pamflet, pokazujący te dzicz, tę prymitywną bandę "narodowców"... a wyszło jak zwykle, pokazał tylko zacietrzewienie i jad. Jakoś ostatni "marsz niepodległości" zorganizowany przez "narodowców" tej scenki nie przypominał.

 

Nigdy nie byłem "Narodowcem" i nie bronie tu ich, po prostu widzę że przedstawiony ich obraz "narodowców" nic nie ma wspólnego z nimi.

 

Co do dyskusji pod utworem... Zgadzam się że "demokracja to mit", lecz nie zgadzam się że w takim razie nie należy głosować.

Bo głosowanie to jedno, a demokracja to drugie. KTOŚ rządzić musi i na pewno nie będzie to żaden "demos", ale to nie oznacza że mam nie oddać głosu na rządzącego, bo nie o to chodzi KTO rządzi byle rządził dobrze. Więc JEŚLI będzie ktoś kto da mi choć nadzieję że będzie rządził dobrze, że jest coś dobrego dla Kraju zrobić choćby w opozycji, pójdę i zagłosuje, jeśli nie - zostanę w domu, nie będę głosował na "mniejsze zło" bo zło nawet mniejsze "uskrzydla się" poparciem wyborców i staje się złem coraz większym, rozpychając się coraz bardziej coraz mniej miejsca zostawia na dobro.

 

 

 

Opublikowano

Nie napisałem o marszu niepodległości a ostatni pokaz tych prymitywów i ich popleczników jasno pokazał że mają w ... Polskę i resztę narodu.Wolą swój smród wąchać i krzyczeć na cześć zbrodniarzy.

Żołnierz który morduje cywilów jest w moich oczach gorszy od ameby.

To nie są żadni narodowcy tylko zwykła banda oszołomów a najgorsze jest to że ludzie na świecie z ich wizerunkiem kojarzą słowo Polak.

Razem z włosami ostrzygli się z szarych komórek.

 

Światem nie rządzą politycy ankierzy czy też jakiś wymyśleni iluminaci czy inni.Ludzkość jest sterowana od eonów wiem kim są ci eksperymentatorzy i co zamierzają ale nie powiem.

Demokracja to bzdura totalna bzdura.

Opublikowano

Załóżmy że to śmieszny dowcip, u mnie tez uśmiech wywołał, choć ja mimo iż sceptyk z modlących się nie nabijam.

Dalej jednak nie wiem o jakim zdarzeniu autor pisał.

Opublikowano

Widziałem taki obrazek: prezes stoi na ambonie i drze się a przechodzący facet mówi do dziecka ten pan się modli:-)

 

Ta planeta jest naprawdę fenomenem w tej galaktyce. Podzielona na setki państewek z tysiącem języków podzielona rasami itp nigdy nie będzie wolna od nadzoru a dodatkowo prymitywiści z tych państewek dolweają oliwy do ognia:-)

Każdy może wierzyć w co chce tylko niech postępuje racjonalnie.

Ostatnie wieści mam: eksperymentatorzy znudzili sięi prawdobodobnie zaczną kolejny eksperyment:-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

to znaczy, że kark, który powali kogoś baseball'em,  a potem wejdzie na moment do kościoła, żeby mu "odpuszczono", zasługuje na szacunek?

Dlatego ja się nabijam. Oczywiście nie generalizuję - znam z widzenia kilku panów w dresach i złego słowa nie powiem.

Ale dobra, koniec żartów. ;p

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no tak, ale nie powiesz?  ;)))))

Opublikowano

Nie ma żadnych prawd oprócz jednej że tylko czas jest stałą w tej rzeczywistości reszta to punkty widzenia.

Jezus wraz z Marią żył w Polsce? Co do tej wiary mają jacyś żydzi chazarscy?

Proszę tu kpin nie wypisywać. Żydzi wierzyli i wierzą w Jahwe a słowo jahwe oznacza dosłownie mąciciela kzywdziciela tego który niesie zło i teraz kiedy spojrzymy na 2 tys lat chrześcijaństwa nie potrzebne są badania że ta wiara pzyniosła tylko śmierć i masowe mordy.

Ci tam przed tratrem i inni odmawiają pacierz do kogo? Do Marii która była Żydówką i wierzyła w tego Jahwe ( muzułmanie nazwali go Allachem ) a wcześniej jedyny bóg który sam stworzył się z siebie nazwał się Ptah.

Zasadniczo mało mnie obchodzą te wiary tylko mierzi hipokryzja wierzących ich kłamstwa przekręty ludobójstwo złodziejstwo pogoń za mamoną to są fakty.

Przez takie plemienne podziały ten świat wygląda jak wygląda.Taki murzyn ukradnie drugiemu świnię i wynika z tego wojna.

Hitler też wierzył w Boga Himler szukał kielicha Lucyfera czyli też powiązany był z wiarą Izraelitów a co robili owe dwa gnomy podczas ll wojny?

Po co to mieszać dwa systemy walutowe? Nie wszyscy narodowcy są kretynami ale ci z tekstu powinni się rozpędzić i tymi pustymi łbami przywalić w gruby kamienny mur?

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę  a Polacy ( oprócz Ukraińców ) są największymi antysemitami w Europie( kiedyś tak nie było) a antysemityzm nie dotyczy tylko Izraelitów ale plemion całego Bliskiego Wch. oprócz Egipcjan bo ci nie byli semitami.

 

Trzymajmy się faktów które widzieliśmy i widzimy a nie bajek napisanych przez stronniczych historyków których wiedza pochodziła i pochodzi od wymysłów z Watykanu:-) Który przemycał szychy z SS po całym świecie

Ja tylko obserwuję i nic więcej :-)

Opublikowano

Ja o tym doskonale wiem dlatego w nawiasie wstawiłem Ukraińców jako najgorszych anty i nie tylko semitów w Europie. W Treblince nawet SS tego smrodu palonych ciał nie mogło wytrzymać więc strażnikami byli Ukraińcy.

Widziałem filmy dokumentalne na których zabijali łomami kilofami jakimiś prętami itp a Niemców dwóch stało i to nagrywali. Takie sceny miały miejsce na Ukrainie Litwie Estonii Białorusi....

Hitlera mogła Polska usunąć od władzy w 1933 ale naczelnik niepotrzebnie pytał się o zdanie Anglii Francji i USA a później te państwa okazały się zdrajcami szczególnie USA które sprzedały Stalinowi całą Europę Śr i państwa nadbałtyckie.

Teraz możemy pogdybać co by było gdyby i nic więcej.

Polska jako państwo nie uczy się na błędach i to jest smutne.Żydzi nauczyli się i teraz stanowią ogromną siłę i czasami postępują niezbyt ciekawie.

Było sporo osób pochodzenia żydowskiego w UB a jak się zachowywali każdy powinien przeczytać. Ja nie będę opisywał co dokładnie robili bo zaraz ktoś z IPN przyleci i powie że anty jestem a nie jestem, Szanuję ten naród ale jako agnostyk nie wierzę w bajkowr wiary.

Najbardziej podoba mi się buddyzm który pozwala na doskonalenie samoświadomości duszy i ciała.Dziwne i niesamowite zdolności mieli i mają mnisi buddyjscy. Widziałem jak jeden dłońmi zagotował wodę w minutę.

Ta planeta jest dziwna

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I to jest właśnie typowy wpływ prania mózgów, żal. Kościół wymordował 130 mln istnień, żeby „zaprowadzić nas do Boga”. Zniszczył artefakty świadczące o zdobyczach zapomnianych przez to cywilizacji. Gdzie moglibyśmy być dzisiaj, gdyby nie ten dziki szał? Zatajano wiedzę, aby samemu czerpać z niej korzyści. To, że kościół przy okazji jeszcze zagarnął nasze majątki nie ma przecież większego znaczenia. "Wielki Strach" mordował umysły, przywłaszczał fortuny, a wiedzę nieprzeciętnych ludzi wykorzystywał do tworzenia poddańczych stad posłusznych owieczek, pozbawiając każdą z nich indywidualności, formując w łatwy do okiełznania „produkt”, podobnie jak robią to z nami dziś media, politycy i firmy wypalające w mózgach coraz to nowsze rejony i pokłady świadomości.

Pomyliłeś chyba komunistów z ateistami. Nie ma takiego ateisty, który mordowałby w imię ateizmu. Natomiast komunista owszem, podobnie jak i fanatyk religijny.

to nie ateista lub racjonalista nie ma wiary. Przez krucjaty utracono wiarę, tę najważniejszą, podstawową, biologiczną – wiarę w siebie samego i w swój niezwykły potencjał, bo zawłaszczono ją, nakładając smycz na umysły, upośledzając wielowymiarowość charakteryzującą każdą ludzką istotę, żądną wiedzy, pragnącą przekraczania granic, a nie tresowaną do służenia za pomocą strachu, piekieł i diabłów.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
    • Sam tytuł ma dla mnie taką wymowność, że to wiersz o tym co zostało. W wierszu w zestawieniu do " kurtyny" odczytuje to tak, że kurtynę zawsze można podnieść, skorupa jest tym, co się ukształtowało. Każdy ma swoją skorupę po stracie. W wierszu mamy dwie strony skorupy lewą i prawą. Zastanawia mnie przedstawienie lewej jako pierwszej. Może sugerować swoje spostrzeganie " świata" . Mamy tu lewą dłoń,  to logika, zewnętrzna strona skorupy, to ona chroni mózg. Ona przewodzi prąd, który zabija to, co jest w środku.  Neuronoprzekaźniki się stykają, iskrzą się na " słomianym stosie się spalają " tu odczytuję słomiany stos jako coś kruchego, co szybko się spala. Po lewej stronie pojawiają się także " stare wyblakłe fotografie, które po dotknięciu ręki się rozpadają. Metalowa klatka pod ziemią , gdzie nie dociera światło- to dla mnie obraz, który odczytuję jako coś, co zostało ukryte, jest trwałe, bo z metalu, jednak zakopane pod ziemią, nie jest widoczne "gołym okiem". Tu jako jako coś w rodzaju wspomnień.  Dalej pojawia się pytanie : " Co tu się właściwie stało? ". Odpowiedź na nie jest taka, że to jest ciało podmiotu lircznego. On diagnozuje siebie jako kukiełkę, która jest poruszana dwoma nitkami. Następnie określa siebie jako drugoplanową aktorę w sztuce, której to podmiot liryczny  nie zapisał własnymi rękoma. Podmiot czuję pustkę, całkowity brak emocji. Bierze wszystko takim jakie jest, bez oceny - automatycznie.  Dla mnie ten wersy są obrazem tego, że podmiot wie, że to nie on kieruje swoim życiem. Nie ma nawet rąk, jest " poruszany za pomocą kruchych nitek.    Kolejne wersy pokazują sam stan wewnętrznych  uczuć, to prawa strona, która także  zanika.  Tutaj mamy emocje, dzieciństwo, rodzinny dom. Pojawiają się tu magiczne stuczki, snieżobiałe poduszki. To obraz tego, co kiedyś było  " magią czucia " . W zestawieniu do " zardzewiałych doniczek"  pokazuje obraz rodzącej się wewnętrzniej pustki. Te doniczki nasuwają mi na myśl zardzewiałe, czyli już trochę zatarte wspomnienia. Nikt ich nie " konserwował" dlatego zardzewiały.  Po raz kolejny pojawia się także obraz opadającej kurtyny, zamknięcie powiek. Spektakl życia jest skończony. Może zbyt daleka interpretacja, jednak odczytuję to tak symboliczną śmierć. W przenośni umieraja to, co pozwala być człowiekiem. To obraz pustki. Dalej pojawiają się po raz kolejny teatralne obrazy, tj. tekturowa zasłona. Podmiot słyszy swoje imię.  Pokuszę się tu o odczytanie iskierki nadziei.  Skoro słyszy swoje imię to dla mnie oznacza to, że jest w podmiocie lirycznym jeszcze odrobina "ja".  Z kolei  końcówka  jest pytaniem o to kim jestem i jaką rolę mam w swoim życiu.  Podmiot nie wie czy jest iskrą czy cieniem.Mamy tu bardzo jasne, trafne porównania. Jeszcze szuka siebie. Końcowe dwa wersy są odpowiedzią. Jest pionkiem na szachownicy życia. Potwierdza to, że jest sterowany. Kończy się słowami " Mój ruch".    @Mel666 To wiersz, który wywołuje refleksję aby zajrzeć w głąb siebie. I odpowiedzieć sobie na pytanie jaki będzie " mój ruch".  To bardzo dobre zakończenie, bo pozwala na to, aby każdy dokonał własnej diagnozy. Kiedyś napisałam wiersz o maskach, które nosimy. Dla mnie Twój wiersz ma podobny wydźwięk.  Czytałam w napięciu i swoją odpowiedź już znam.  Dziękuję za ten wiersz.  Pozdrawiam Cię serdecznie.   
    • WIELKA FLAMANDZKA (1968) (Zagraj w "Flamish")   Flamandki idą w tan, nie mówiąc nic Nie mówi im nic niedzielny dzwon Flamandki idą w tan, nie idąc w noc Flamandki to nie mówiący typ Idą w tan, bo mają dwadzieścia lat Wiek, gdy musisz zaręczyć się Zaręczyć, by móc wziąć ślub Ślub, byś dzieci mieć mógł Tak uczyli rodzice nas Mnich, i z eminencja sam, Co w katedrze ma dom  Dlatego tak, dlatego tańczą wciąż Idą w tan, nie idąc w dreszcz Nie idą w dreszcz w niedzielny dzwon Idą w tan, nie roniąc łez Flamandki nie ze łzawych są Idą, bo minął trzydziesty rok A to rok, gdy dobrze pokazać, że Wszystko dobrze, dzieci rodzą się Jak chmiel i żyto w krąg Że dumą rodziców są I Mnicha, i Eminencji, co Kapłanem w katedrze jest Dlatego tak, dlatego tańczą tan ten Flamandki idą w tan, nie brnąc w śmiech Nie brną w śmiech, w dzwonu broń Nie brną w śmiech, bo śmiech to grzech Flamandki nie mają zmysłu doń Tańczą wciąż, choć już sześć dych - Dostojny wiek, czas pokazać, że Dobrze jest, wnuki wyszły ci Jak chmiel i żyto w szkle Wszystkie spowite w czerń Jak Mnich, Eminencja Jej Co w klasztorze pędzi też Dziedziczą ją, jak tan ten Flamandki idą w tan, choć minęło lat sto A na sto lat musisz wykazać się Pokazać, że umiesz wychylić szkło Z chmielu i żyta, co utrzymało cię Idą w sto pas do przodków, w ten sam dzwon Co mnich, a nawet Ekscelencja, co Archiprezbitrem post mortem zrobili go I dlatego idą jeszcze raz w  ten tan, w to szkło Idą w tan, choć nie chce zgiąć się krzyż, Zdjąć się krzyż, ten wielki dzwon Wziąć ten krzyż, krzyż lżejszy niż Tan tan, tan ten po zgon Flamandki Flamandki Fla- Fla- Pa pa Pavluflon    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...