Zuzanna Sieczkowska Opublikowano 21 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2018 (edytowane) przepływasz mi jak woda przez serce przez oczy i ślepnę odbijam od wody tylko spojrzenie oprócz ciebie nie chcę nic więcej pokazałeś mi najpiękniejsze rzeczy uczucia miejsca porywałeś moje serce nie raz nie chciałam czuć jak mi teraz pęka przepływałeś mi jak woda przez żebra przez włosy i plączę się sama w tym co myśleć o tobie co powinna myśleć o tobie dama usłyszałam twoje piękne słowa że cudna że mądra że dobra zobaczyłam ile w sobie skrywasz a i tak zgodziłam się głupia na obiad przepłynąłeś mi jak woda przez palce przez piersi wspomnienia chciałeś posmakować co możesz mieć jeśli dobrze mniemam Edytowane 21 Lutego 2018 przez Zuzanna Sieczkowska (wyświetl historię edycji)
azk Opublikowano 21 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2018 (edytowane) A jak się Tobie udało umieścić na raz cztery wiersze? Podobno po drugim opuszcza się szlaban. Na górze po prawej stronie, nad wierszem, masz taką opcję działania moderacyjne. Jak rozwiniesz to wyświetli się opcja m.in. usuń. Więc jeśli stresuje Ciebie takie rozpychanie się to możesz łatwo zrobić porządek z niechcianymi kopiami. Taki efekt, to zasługa nowego szybkiego serwera, jaki mamy od miesiąca. Bo poprzedni nie produkował więcej niż jedną kopię. Był na to za wolny. Człowiek nie wie gdzie komentować ten Twój wiersz, bo na wszystkie cztery jestem za leniwy. Pozdro :) Edytowane 21 Lutego 2018 przez kot szarobury (wyświetl historię edycji)
Zuzanna Sieczkowska Opublikowano 21 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2018 @kot szarobury dzięki, nie zauważyłam.
azk Opublikowano 21 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2018 No to jak mnie już tutaj zarzuciło i wiadomo gdzie komentować, to wrzucę słów kilka. Merytorycznie jest to tak zwany "babski" temat jednak. Bo z treści wynika, że peelka spróbowała zagrać w otwarte katy zdaje mi się z takim misiem, który chcąc popróbować nieco miodu niekoniecznie od razu jest zdesperowany aby nabyć ul, krzątać się przy nim i podsypywać cukru na jesieni (chociaż w odymianiu jest mistrzem). I w puencie wreszcie peelka konkluduje, że została niecnie wyprowadzona na manowce. Więc taka historia z babskich pogaduch w moim subiektywnym odczuciu. Warsztatowo nie jest tak całkiem dobrze, nie do końca odbieram narrację jako spójną. Choć dominuje dla mnie takie mniej więcej znaczenie jakie powyżej opisałem. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z pewnością warto poszukać jakiegoś innego opisu płaszczyzny do odbijania spojrzenia - tutaj w moim odczuciu - pójście na skróty, albo brak wyobraźni. Ale nie prezentuje się dobrze. I takie ogólne wrażenie, które trudno przekuć na słowa, że jednak wysiłek idzie w kierunku aby się rymowało, ustawiając warstwę przekazu na dalszym planie. W skali od zera do 6 ocena - przeciętnie. Ale to tylko subiektywne spojrzenie misia, który może krąży po ulicach swojego miasta i kombinuje jak tu dopaść jakąś białogłowę, i odprowadzić ją od zdrowego rozsądku, i zmysłów, otumanić. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się