Ten utwór został doceniony przez użytkowników. egzegeta Opublikowano 19 Lutego 2018 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2018 życie oprawiło nas w niecodzienne ramy kiedy zapachniało zielenią oddechy - zapętlone na dobre hulały euforycznie i czas zanikł jedyny kłopot to ćwiczenia kolokwia bo nawet deszcz – razem z nami wznosił się ku niebu kwitnącą iluzję niepostrzeżenie - gdzieś za plecami uwiódł błękit lnu rozszerzone źrenice z wielką ufnością nadal patrzyły tylko w siebie po przelotnych burzach szybko radośniało wrzosowy miód - słodycz z lekką goryczką to niezapomniany smak potem niestety przymglone zmartwienia ręce na termoforze i ta bezradność oczu ciągle wpatrujących się we mnie * wspólnie utarta ścieżka powoli zarasta niezapominajką nowej już nigdy nie przetrzemy – cyprysów za dużo ale nadal jesteśmy jeszcze bardziej niż przytuleni wrośliśmy w siebie a czas - zwłaszcza w godzinach wieczornych nadrabia tamte zaległości 1-19.02.2018 9
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Anonimowym Darczyńcom DZIĘKUJĘ :)
azk Opublikowano 20 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To Marcin i Deonix_, ale czasami piszesz takie wiersze, ze trudno coś powiedzieć od siebie słowami. Więc ode mnie już całkiem jawnie będzie. Czytam sobie, a właściwie przebiegam wzrokiem po ludzkich losach, które się kiedyś tam zaplotły we wspólną ścieżkę. Do czasu... Kolejny raz chwytasz za serce puentą. Pozdrawiam
Marlett Opublikowano 20 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 drzewo wiecznie zielone jest tu symbolem nieśmiertelności uczuć które teraz zastępuje tęsknota wrośliśmy w siebie więc na zawsze nierozłączni szczególnie gdy przychodzą smutne samotne wieczory. 2
jan_komułzykant Opublikowano 20 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 powtórzę po Marlett, bo cały wiersz przesyca tęsknota. Do tego przywiązanie, pamięć, wspomnienia, tkliwość. Mądry wiersz. Pozdrawiam.
beta_b Opublikowano 20 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Kolejny raz tęsknota, pięknie przedstawiona. Ja przez lata próbowałam wysycić tęsknotę ale samą emocję, bez konkretnej osoby czy sytuacji. Bez obrazu. Ty masz wspomnienia. To trudniejsze, żeby się kiedyś z nią pożegnać. bb 1
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nic dodać, nic ująć. Dziękuję z pozdrowieniem.
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marlettuś, a Ty, to tak, jakbyś we mnie była.:) Już nikomu nic nie muszę wyjaśniać. Dziękuję Ci bardzo.
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tylko tyle, albo i aż tyle. Dziękuję Ci bardzo.
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bb Tęsknota jak tęsknota wiadomo, ma swój czas, że trapi. A ze wspomnieniami (pięknymi) to jest tak, że zwłaszcza pod koniec życia one są tym cudownym filmem, który chciałoby się odtwarzać w nieskończoność; ale przychodzi taki moment, że te same wspomnienia stanowią już problem i niejako jawią się przekleństwem. Już obiecuję, że więcej takich nostalgicznych tekstów nie będę tu wstawiał. Moje wspomnienia, moje zmartwienia:) Dziękuję Ci Bardzo i pozdrawiam.
Luule Opublikowano 20 Lutego 2018 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Piękno i smutek złączyły ręce jak korzenie. I nie wiem czemu, ale dla mnie jest w tym wszystkim jakieś pokrzepienie, chociaż mówić o nim, gdy boli, nie wiem czy wypada. Aż chyba mi oko załzawiło, aczkolwiek w ramach przeziębienia, mam tak od wczoraj, więc nie jestem pewna czy rzeczywiście wezbrało. :D pozdrawiam
egzegeta Opublikowano 20 Lutego 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2018 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a tak, choć może jednak wydźwięk całości wybrzmiewa pesymistycznie. też tak myślę, że to od tego przeziębienia. Aczkolwiek powyższy tekst mógł podświadomie zadziałać katalitycznie :) Luule Z uwagi na to, że niejako cierpisz z powodu przyczyn wirusopodobnych, a w komentarzu pod poprzednim wierszem napisałaś cyt. No cóż tu rzec, po prostu lubię te Twoje wiersze, Egzegeto :) poważnie myślę, jakby Tobie wynagrodzić to lubienie. Jestem w trakcie pomyślunku. Tymczasem Dziękuję i pozdrawiam.:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się