Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jak dla mnie wpadł Pan w pułapkę tegosz wiersza. Jego prostota to klucz i odpowieć na doszukiwanie się w "prawdach internetowych" sposobu na życie. Może Pan jest z tego pokolenia które lubi dociekać kto jest autorem i twórcą myśli ? Czy jest kompetentny ? Czy ma jakąś wiedzę naukową ? Mam nadzieję że dostrzega Pan odcienie szarości...a nie tylko czarno - biały świat.

Edytowane przez Rafał Kałuski (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  jeżeli nawet wpadłem to i tak nie widzę tu wiersza - zresztą poczekamy zobaczymy co inni powiedzą.

                                                                                                                                                                                                                   Pozd.

Opublikowano

Wiersz (także: mowa wiązana, oratio vincta) – sposób organizacji tekstu, polegający na powtarzaniu się w nim odcinków o takich samych właściwościach strukturalnych; przeciwieństwo prozy; utwór o swoistej językowej kompozycji, w której wers (linijka wiersza wyodrębniona intonacyjnie i graficznie) pełni funkcję wierszotwórczą, wykorzystuje środki stylistyczne w funkcji poetyckiej, impresywnej lub ekspresywnej

 

Jeśli nie wiersz to co Pan widzi ? Czy dla Pana trzymanie się formy, jaką przyjmuję Pan za wiersz, jest takie jakie musi być ? Czyli jakieś. Co wyklucza poezje. Bo poezja nie może być jakaś. Wiersz jest formą myśli. Nie jasnością ,pytaniem zarazem. Zagatką.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie Dziękuję za Twoją refleksję. Zdjęcie rzeczywiście może wydawać się „zwyczajne” — i chyba właśnie ta zwyczajność mnie poruszyła. Auschwitz dziś nie krzyczy obrazem, raczej milczy. Wiersz jest próbą uchwycenia utraty godności, nie reportażem z miejsca. Rozumiem jednak, że bez kontekstu może być czytany szerzej.
    • @Nata_Kruk nie używaj słowa masakra, bo to nie kulturalnie:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .... siedem razy myszą machałam, zanim mi załapało... maaasaaakra.!!!.. chyba "zdechnie".   @violetta... tak bym zapisała, jn... chcesz, to weź sugestię, nie chcesz.. ok. przymusu nie ma... :)   delikatnym uściskiem  witam pąki by ubrać się w białe płatki  dla ciebie   gdy mnie powąchasz wypełnię śpiewem poranki skoczę jak królik abyś poczuł ciepło traw uśmiechem żonkila    
    • @Nata_Kruk   Nata !   napisałaś wiersz który jest jak lód co pęka z ironicznym trzaskiem, odsłaniając pod spodem kruchosć bardzo ludzką i bardzo prawdziwą   co do gwiazd.   Droga Mleczna to ok.300 miliardów gwiazd.   to co pojedynczy czlowiek może leżąc na trawie (w nocy) zobaczyć to ok. 3 tysiace słoneczek ?   ciekawi Cię czy liczyłem ?   nie !   kiedyś gdzieś przeczytałem :)   bardzo ciekawy Twoj wiersz jest :)    
    • @Berenika97Kolejny wiersz, który dzisiaj czytam, o unikaniu bliskości. O niepełnej, ułomnej obecności, która odrzuca. W relacji samo "bycie obok', choć brzmi bardzo obiecująco i pozornie wydaje się kluczowe - to jedynie rodzaj kolorowanki, złożonej z samych konturów - każdy chyba kiedyś w dzieciństwie miał coś takiego. Jedna osoba nie może dźwigać ciężaru wypełniania tych konturów barwami, czyli wszystkim, co w związku istotne - ciepłem, czułością, troską, bliskością, intymnością, zaufaniem, szczerością, itd.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jeżeli jedna osoba jest światłem i nie może w relacji zalśnić wszystkimi barwami, jak w pryzmacie - czyli w pełni rozkwitnąć emocjonalnie i fizycznie - zawsze powstaje poczucie braku albo straty.     Odtrącona czułość - bardzo porusza.     Ewidentnie mamy do czynienia z kimś, kogo tak przeraża możliwość zaangażowania się emocjonalnego, kto jest tak zapętlony w lękach i bezradności relacyjnej, że alienuje się i dystansuje w związku. Coś jest w tym nienauczeniu się na rzeczy - bo chodzi o niewłaściwe wzorce, o pewnego rodzaju niewykształconą kompetencję, która nie mogła się rozwinąć na skutek różnych uwarunkowań w przeszłości (wychowanie, środowisko, przeżyte traumy). To niekoniecznie musi być więc zwykły chłód i obojętność, raczej zbyt wręcz przeciwnie - głębiej, więcej - znaczy nie do zniesienia, i tak rozumiem to, że ktoś "nie nauczył się być". Ale możesz opisywać też stan zamrożenia, bo ktoś ma w sobie zapisany patologiczny kod źródłowy.     Bardzo smutny jest tan brak nadziei na końcu...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...