Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wiem 

że patrzy przez okno niedomknięte 

  

na ten stary port niedokończonych  wen 

czy nasza łódź przybiła już do brzegu 

jak Penelopy co wieczór pruje 

jej drobna biała dłoń nici zwątpienia 

  

aby utkać z nich nieśmiertelną wiarę 

po raz kolejny raz jeszcze na nowo 

wiem że śni co noc ten sam bezbarwny sen 

a myśli pędzą jak w szalonym biegu 

  

ja wiem co serce zakochane czuje 

bo miłość dlań jest wyjątkowym darem 

choć może to dla innych niepojęte 

i wiem że serce ma takie ogromne 

  

noszę je nadal pomiędzy wierszami 

mówi mi kocham chociaż nie ustami 

zrozumiem przecież ten język milczenia 

kiedy znów powtórzę każde jej  słowo 

  

przywołam te miejsca zaczarowane 

wiem że zapisała je do sztambucha 

kiedy nadzieja nas wreszcie wysłucha 

popłyniemy na te wyspy nieznane 

  

gdzie 

wszystko jest zawsze  niewinne święte 

Edytowane przez Maciej_Jackiewicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Witam. Podoba mi się metafora z Penelopą: nici zwątpienia w nieśmiertelną wiarę utkane, aczkolwiek coś mi tam nie gra brzmieniowo, jakby coś nie tak poodmieniane.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam

Opublikowano

zgadza się , ale to Penelopa ,,zwodząc ubiegających się o jej rękę 136 zalotników (przyrzekła wybrać jednego z nich na męża, gdy ukończy tkać szatę dla swojego teścia) przy pomocy podstępu (aby odwlec ukończenie szaty, pruła nocą tkaninę, nad którą pracowała w dzień),, (cyt. za Wikipedią)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • 73. Spirala losu (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza)   1.   Armia jak morze. A człowiek i tak zostaje sam przed ciosem.   2.   Patrzę na szeregi — piękne jak mozaika, ale kruche.   3.   Baktrowie, Persowie… Wszyscy odważni, wszyscy śmiertelni.   4.   Pancerze błyszczą, kroki równe — może nie wszystko stracone.   5.   Każdy wygląda jak zwycięzca — do pierwszego krzyku.   6.   Los lubi spirale. A my znów stoimy w tej samej.   7.   Ile razy jeszcze? Tyle, ile trzeba, żeby zrozumieć.   8.   Piję wodę powoli. To może być ostatni smak tego świata.   cdn.
    • @Trollformel

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Hmmm, oddycham bańkami mydlanymi

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 Dziękuję. :) 
    • @Poet Ka   zdecydowałem.   domowa anihilacja tożsamości zasługuje na wiersz.   nawet jak będzie turpistyczny z ciężkim oddechem brudu.             @viola arvensis   dobrze, że zajrzałaś bo poustawiałaś wszystko na swoim miejscu dodając mi odwagi.   w moim luźnym stylu życia zresztą:)   bardzo dziękuję:)   szczególnie miłe pozdrowienia:)               @Berenika97     był już film "paryż nocą" to teraz czas na "lodówka nocą" :)   dziękuję Nika za dobre słowa:)   za Twój entuzjazm:)   za wsparcie:)   pozdrawiam:)    
    • Życie jest ulotne, a nasz uśmiech się czasem powoli rysuje, później jest wspomnieniem, bo znowu się czymś zmagamy. Lepiej oczywiście nosić uśmiech cały czas, to pomaga, czasem tylko oczy się śmieją, zależy od sytuacji. Warto sobie go dorysowywać od czegoś przyjemnego, albo od do przyjemnej osoby. Ogólnie kocham radość, często poświęcam czas na małe radości. Dzisiaj przymierzałam stanik od Rilke i poczułam jakie mam piękne piersi i jak mi milutko jest w jedwabno koronkowym staniku. Po prostu muszę to mieć. Od razu się poprawia humor z czymś dla nas miłym, jak masaż, kąpiel. Myślę, że pocałunki, szczypnięcia poprawiają humor. Może wystarczy dobrana kobieta, choć nie znam się na tym. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...