Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lepiej od nowa lepiejki tworzyć

niż bez pomysłu gębę otworzyć.

 

Lepiej mieć pieska, ogród i domek

niż w zimie chodzić bez kalesonek.

 

Lepiej zakochać się bez pamięci

niż ciągle mówić: mam dobre chęci.

 

Opublikowano

Znany  fraszkopisarz  z gminy  Rzepin,

ten co  to   pewnie  cały  dobytek przepił,

gorzałką  dogadza  sobie,

klei  się  on  też  do  kobiet;

chcąc   mieć  ich   uznanie  lepiejki   lepi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pewna frela z gminy Piasta

chciała lepić  zamek z ciasta,

nasypała, zamieszała,

ogon chłopu podwiązała,

aby onym, nie rozwalił tego miasta.

 

:)))))

Opublikowano

Lepiej wyłysieć na pałę gołą

niż po ulicy chodzić na goło.

 

Lepiej napalić zimą w kominie

niż czekać w kocu aż zima minie.

 

Lepiej jest spotkać w lesie niedźwiedzia

niż w gościach zjeść starego śledzia.

 

Opublikowano

lepiej dorzucić szyszek i węgla

niż źródło ciepła odnaleźć w śmieciach

 

lepiej posiedzieć wieczorem w domu

niż w nocy łazić czując swąd smogu

 

lepiej się cieszyć lotów transmisją

niż na imprezie drinkiem zachłysnąć

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Mieszkam w bloku,

więc pewnie z innych osiedli ten smród dobiega :)

 

Jak byłam ostatnio w dzielnicy z domkami jednorodzinnymi,

to tam bardziej czuć te wszystkie wyziewy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski @Maciej SzwengielskiPisząc retorycznie "gdzie był Bóg" miałem na myśli "dlaczego nic nie zrobił", to chyba oczywiste. A Pan mi pisze, że "cierpiał razem z nim". Ale prosiłbym, by mnie Pan traktował poważniej. Nie jestem dzieckiem, OK? Bo skąd Pan wie, że ten Pan Bóg kilkanaście lat temu cierpiał razem z Andrzejem? Widział go Pan, napisał to Panu? A może w TV Republika mówili? nie, Pan tworzy, to taka konfabulacja na jawie.  Nawet, gdyby obaj jednocześnie cierpieli (Andrzej fizycznie, Bóg jakoś bosko), to dlaczego mu nie pomógł? I to już nie jest moja retoryka. "Bóg jest miłością", tak nas księża katoliccy uczą. Zatem  na przykładzie tragedii szwagra twierdzę: TO SĄ KPINY Z MIŁOŚCI. I proponuję to sobie zapisać i przyjąć jako pewnik. Bo widzę, że z tymi sprawami Pan sobie nie daje rady. 
    • @Alicja_Wysocka To ekwilibrystyka liryczno-metafizyczna. Dziękuję za komentarz, pozdrawiam.   
    • @Berenika97 Czasami utrwalam zdjęcia słownie.  Kawałek folii po rybach, wyprałam w zmywarce i posłużył mi jako filtr do portretowej sesji.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję za interpretację. :)
    • @Poet Ka Podsumowanie człowieka w kilku wersach. Jak próba uchwycenia momentu, w którym skończoność spotyka się z wiecznością. Bardzo ciepły wiersz.   Splot słonych wspomnień. I ta jedna melodia. Echo po tobie.   Pozdrawiam
    • W podziękowaniu za łzy     Pisze poeta – jest jak liści szelest Które wiatr pogłaskał delikatnie I choć wielkim poetą nie jest To na niejedno serce się natknie Serce co widzi niedostrzegalne Tam, gdzie wszystko zdaje się banalne I jest – serce, którego pragnął poeta I te łzy, które jak ogień – choć to woda Dla myśli nieznanych – to podnieta Której zmarnować byłoby szkoda Bo więcej znaczą niż słów tysiące I są jak życiodajne słońce Więc usiadł poeta i z tego strumienia Rzeki łez, duka wiersz diamentowy Bez przygotowania, bez natchnienia Bo do wdzięczności za te łzy niegotowy Zbyt dużo jak na serce jedno I słowa marnieją, bledną Słowa, jasnością łez wypalone Bledną, marnieją, bo mniej znaczą Niż te łzy miłością podpalone Co nie zważają i nie baczą Na bramę, którą w poecie otworzyły Jakby same z siebie żyły Te łzy, ile ich popłynęło rzeką Ile na ziemię upadło pojąc otuchą Ile ich jeszcze pod powieką One natchnieniem jednak – ciszą głuchą Z której poeci czerpią litera, po literze Słowa, co więcej znaczą niż pacierze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...