Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

są miejsca w których coś

się zaczyna lub kończy

pokazuje swój pazur

do miłości wzywające

 

są miejsca gdzie nadzieja

podaje nam swoją dłoń 

oraz takie gdzie płacz

i zagubienie wygrywa

 

są miejsca przegranej

oraz zwycięstwa

które w naszej pamięci

zostawiły ścieżki

 

o których nie możemy

uczyć się zapomnienia

one muszą dla nas być

drogowskazem

 

 

 

Opublikowano

Witaj Waldemar

wiersz jak wiersz

zanim dodam kometarz

jeszcze raz przeczytam.............

 

 

Naprawde jeszcze nie przeczytalem 

jeszcze raz

Mam nadzeije ze rozumiesz

"co to za wiersz gdy go sie czyta tylko raz,,

 

Jesli czytamy wiersz wiele razy

to (ksiadz Natanek, zagubiona  istota)

za oselke masla

przekupil 

szczepionkarzy

i na koniec

ten od szczepionek

kontroler

 

rozumie 

Co powiedzial

Natanek

 

Do natanka

to jest list

stwurca 

jest wsercu

nie w korzysciach

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziękuję że przeczytałaś.

                                                                                                                                                                            Słonecznego Święta życzę

          

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U mnie dziś takie przemyślenia:    Zamykam oczy  Twoja twarz pogodna  Oczy- gasnący blask Wypieram tą myśl  Nie chce by stała się prawdą  Mówisz " udało mi się "  I odchodzisz tydzień później Twój fotel , dla mnie,  Wciąż w nim siedzisz  Usta wykrzywione w uśmiechu  I tlen, który nie zdołał Cię ocalić . Ja też nie zdążyłam. Potrafię płakać .  
    • @violettaŁadnie o ciszy :) Bardziej pasuje mi pierwsze zdjęcie do tematu i chyba dlatego je wybrałaś do wiersza. Jest w nim cisza.  
    • @violetta a ja bym jeszcze dodała:   "W majowym słońcu skąpana, stoisz jak obraz najsłodszy, przez wiatr lekko rozczesana, w sukni od pąków uboższej.    Pobiegnę za Twoim zapachem, gdzie płatki magnolii lśnią biało, by pod tym kwitnącym dachem, wiosnę wspólnie wychwalać całą."   Brakuje tylko zdjęcia, jak to ja mam w zwyczaju;)          
    • @Zbigniew Polit Wszyscy papieże klękali, modlili się i pochylali się nad tym Całunem. Czego jeszcze Panu potrzeba aby przyznał Pan, że KK akceptuje tą relikwię w całej rozciągłości i strzeże jej, jak największy skarb. Gdyby czytał Pan to co napisałem uważnie, znalazłby fragment mówiący, że krew na całunie ma ponad 2000 lat. Wiek krwi został naukowo udowodniony. Obraz ma związek z krwią.  Jest Pan ignorantem. Świadomie ignoruje Pan dział nauki zwanej "syndonologią" i cały, skupiony nad Całunem świat nauki.  Wobec powyższego nie mam zamiaru śledzić dalej Pańskiej ekwilibrystki słownej czy jak Pan woli erystyki i poświęcać czas.
    • czemu żeś smutny tato taki dziś dzień pogodny - byłem świadkiem na mogile synu - krzyż położył cień spojrzał i cichuteńko rzekł wybacz a potem dodał głośniej - jutro też ma być taki jak dziś... przegrał nie kończąc
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...