Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyjechał chłop z targu i wielce się strapił,

bo dywan wełniany oczy w niego wgapił.

Hanuś woła: mężu siadaj do obiadu,

boś głodny zapewne po ciężkim zakupie.

Siada więc przy stole, 

łyżką zupę chlupie

a to coś wełniane łazi po chałupie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...