Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

schowane w cieniu codziennej szarości

schlapane błotem marazmu istnienia

siedzą na ławce gdzie słońce nie gości

przy kranie z tanią wodą przeznaczenia

 

odfiltrowana i sterylnie czysta

wciąż statystyczne pragnienia ugasza

lecz dla niektórych zawsze to trucizna

piją i krótka jest ich wegetacja

 

 jak stare drzewa, co późną jesienią

ostatnie liście tracą nieuchronnie

tak usychają młodzieńcze marzenia

nigdy nie puszczą już pąków na wiosnę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 Dziękuję Andrzeju. Masz w tym swój udział.( Twoje wskazówki za które dziękuję) .

 

                                                                                                                                        pozdrawiam

 

Opublikowano

Witam - akcja serialowa - och te ławeczki...spokojny wiersz taki swojski.

                                                                                                                                                pozd.

                                                                                                                               

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję Waldemarze.

Niech moc będzie z Tobą

 

                                                                                                              pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Może dlatego że podobnie jak oni lubię spędzać czas.

 

                                                                                                 pozdrawiam i dziękuję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję.

 Nigdy nie wiadomo która ławeczka jest tą właściwą.

 Najgorsze jest to, że jak siadam do pisanie to nie wiem co z tego wyjdzie.

Miało być inaczej a wyszedł menel-song.

 

                                                                                                                                                    pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Przypomnijmy zatem utwór wieszcza jeremy'ego:     państwo wybaczą Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu J. Kaczmarski "Autoportret Witkacego"   poeci śnią romanse z chatem gpt fraza ciosana w zerojedynkowym kodzie zbiera wszystko co ludzkość napisała wierszem   poeci wznoszą się wyżej niż bloki niż ursynów nowa huta czy jakaś dziura na podlasiu tokarka mówi jambem i średniówką arkusz excela zamienia się w poemat   kobiety cielesne jak model językowy awatary wypełnione krwią mięsem i kością poprawnie reagują na archetyp ich macice brzuchy piersi stają się przezroczystym filmem błoną z pleksi   jak pierwszy papieros z rana  wiersz pisany na komórce proste ludzkie wzruszenie wpuszczone w bebechy maszyny   otchłań wzywa z zatrutych studni a ręce prawych ludzi są wystarczająco daleko by je odrzucić i nie pozwolić by zmieniły się w wyrzut sumienia   na koniec słowo okaże się fasadą emanacją pustki która drążyła od dawna znajdując najgorszy sposób na zaprzeczenie sobie   może wtedy zostanie nam ziarenko gorczycy zaczyn na duszę  
    • "dla ciebie"   odwracam się kilka razy dziennie do okna które nie wiedzieć czemu w gronostaje rośnie   wielkie okno na manhattan gdzie świetliki z pierwszych pięter przetrząsają mnie wzrokiem niczym kosz na wszystko czwororęczni murzyni grają na kradzionych instrumentach   meksykanki trwonią cycki i kupują białe tapety żeby się wcielić   nocami wszyscy płaczemy boleśnie rosną nam ręce rosną głowy płaczemy w kolorze powodów i rachunków za myśli   nad ranem korę z resztek mózgów wywożą do okolicznych lasów   mrówki i pracownicy spalarni śmieci oczyszczają świat 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Fantastyczna obserwacja. Ja także kocham. Dużo miłości życzę :)
    • @iwonaroma   Pisałem ten wiersz przez ostatnie dwa dni. Nienawidzę go. Kiedy miałem tę wersję z komentarza i już miałem wklejać, pomyślałem - to nie tak. W minutę pociąłem go nożem i masz rację. Wersja ostateczna jest lepsza. Jestem z tego wiersza bardzo zadowolony. Dziękuję bardzo za wsparcie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...