Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To, co napędza

Popycha do działania

Rodzi motywację

By prawdy nie odsłaniać

 

Ile trzeba sił

By teatr pozorów mógł trwać

Trzeba przysłaniać niewygodne

By wygrać

 

Niech szczerość odejdzie

Pogrzebana z uczuciem

Bilans zysków i strat

Wreszcie na plusie

 

Odwagi potrzeba

By zmierzyć się ze światem

Odebrać, co nasze

Nieważne, że w masce

 

I tylko czasem rodzi się pytanie

Kim jestem? Kogo widzę w lustrze?

Maska już pozostanie

Oraz strach, by pod nią zajrzeć

 

Odwaga, by pokonać wrogów

Zawojować świat

A w starciu z samym sobą

Ciągle jej brak

Opublikowano

Witaj Aniu,

poruszasz ciekawy temat w wierszu :)

 

O ile pierwsza strofa zachowuje rytm,

to o pozostałych nie można tego jednoznacznie powiedzieć (może to tzw. pararytmia?),

co trochę wadzi w czytaniu (choć nie wykluczam, że to celowe).

 

Poza tym, wg mnie treść jest przegadana,

można by to wszystko ująć znacznie zwięźlej.

 

Pozdrawiam :))

Opublikowano

Dziękuję za opinię. Tak, można ująć zwięźlej, nie zrobiłam tego celowo. Przesłanie mojego wiersza można nawet ująć w jednym zdaniu. Dlaczego więc pisać o tym wiersz? :) Zwięzłość to nie wszystko :) 

Opublikowano

Niepotrzebnego w Twoim odczuciu. Mimo wszystko, dziękuję za opinię :).  Każdy ma prawo do swojego zdania i szanuję to :).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Oczywiście, daruj,

że tego nie podkreśliłam.

Nie chciałam Ci niczego narzucać :)

 

A teraz już spadam i nie nastręczam się więcej :)

 

Pozdrawiam raz jeszcze :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 W jakim sensie? Zgadzam się z tym, że tak nasz świat w dużej mierze wygląda, jednak nie podoba mi się to i staram się postępować inaczej. Czy odpowiedziałam na Twoje pytanie?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Na naszej drodze spotykamy różne osoby, niektóre z nich chodzą w maskach. Najważniejsze żeby ich szybko rozpoznać i nie dać się zaciągnąć do ich teatru: złśliwości, podstępu, kłamstwa, obłudy, itp Temat, który poruszasz jest bardzo aktualny, na czasie. Życzę sukcesów na orgu.

 

Opublikowano

Bardzo dziękuję. Jeśli masz ochotę, to zapraszam na mojego bloga, tam jest więcej moich wierszy :) Dosyć smutnych, jednak przyziemnych.  ladyinblack86.blogspot.com

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;)
    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
    • @Anex to piękny I prawdziwy wiersz. Fajna forma I treść,  która zostaje Urzeklo mnie tu " wciąż ide dalej przez zycia krag " To slowa, które przynoszą rozwiazanie .. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...