Justyna Adamczewska Opublikowano 6 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 Biała laska pod - powieczna* czerń. Ja i kamienny grunt. Ciemność głębin praoceanu, Luca* - ostatni i pierwszy z naszych przodków. Na Ziemi pokonujemy eony lat. Pies - towarzysz niezdolny do potwarzy Inni tak - on kryje tajemnice, otwiera je tylko przede mną My i pozostałości zaklęte w kamieniach, znamy twardość gruntu, idziemy jak procesja na proces. *** Ktoś zabrał nie - widocznie odblask moich źrenic. Odnajdę, oddam odpowiedzialnym tajemnice ziemi psa. Umierając - głowa czaszką ciało szkieletem. Se - krety zryły mi grób. _____________ * pod - powieczna (słowo utworzone od wyrazu "wieczność" , nie "wiatr" **Luca - ostatni nasz wspólny praprzodek. J. A. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 2
beta_b Opublikowano 6 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 (edytowane) Justi, rwane jak dla mnie te wersy, już ktoś o tym pisał. Ale też sobie myślę, że może taki styl wyrabiasz, bo taką konstrukcją myśli wiążesz. I że może nie ma co na siłę zmieniać, bo... jeden jest szatyn a inny rudy? Nawiążę tylko swoim starociem do procesji i powiązań z przodkami. W innym nieco klimacie. Obrazka nie mam. I ciepło pozdrawiam, bb śnił mi się dziś sznur zza gór głów kobiet trzymały się ręka ramię ręka opuszczona głowa okutane szły palce pięta palce wolnym krokiem z szarego dnia z kaptura wołała mnie pieśń pokoleń byłam ostatnim ogniwem sznur korali dostałam w darze od prakobiet jestem ja ewa cała w czerwieni Edytowane 6 Listopada 2017 przez beta_b (wyświetl historię edycji) 2
Justyna Adamczewska Opublikowano 6 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piękny wiersz betko. "Rwane wersy" powiadasz, no tak porwane z lekka. Chaos, ale tak widzę świat. Powtórzę - chaos. Czasami coś tam skrobnę "uporządkowanego", ale rzadkościa to jest. Cóż, mój wiersz nie rudy, nie blondyn, nie szatyn, jeno kameleon. Pozdrawiam. Dziękuję za wizytę.
Justyna Adamczewska Opublikowano 6 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 Betko, może napiszę uporządkowaną wersję powyższego? Może warto zacząć panować nad chaosem a nie godzić się na jego panowanie? Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
azk Opublikowano 6 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz podoba mi się, chociaż nie w całości. Generalnie tworząc neologizm warto pamiętać, że powinien być uniwersalny. To znaczy, powinien dawać odbiorcy skojarzenie. Dodawanie odnośnika, co autor ma na myśli, jest niestety porażką pisarską w zastosowaniu tego środka. Mi się skojarzyło nie z wiatrem, nie z wiecznością, ale z powieką. I bardzo mi się to moje skojarzenie podoba. Lubię tematy, które zahaczają o naukę. Mogę dla uzupełnienia dodać, że mitochondrialne DNA, które zawsze dziedziczymy po matce, ma 200 000 lat. I każdy człowiek ma zapisaną w mitochondriach taką samą informację genetyczną. Cóż 200 tys., to nie tyle co jakieś pewnie 2,5 miliarda lat. I, co prawda jestem przyzwyczajony, że w Twoich utworach co jakiś czas musi trysnąć, chociaż malutka, fontanna. Ale nie wiem czemu ma służyć ta fraza. Odbieram to jako efekciarstwo. Sorry. W każdym bądź razie uznałem, ze można ten wiersz zalajkować. Pozdrawiam 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 6 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, kocie, az mnie zatkało. Twoje rady przyjmuję bez zmrużenia oka. Jesteś Mądrym Człowiekiem - bez picu. Znasz mnie już na tyle a raczej moje podejście do pisania. To o tej procesji - to o mijających pokoleniach idących na sąd, jakkolwiek można to pojmować. O DNA wiem nieco i też lubię wiersze z nutką nauki - szeroko pojętej. A przypisy? Postaram się ich unikać, dajac furtkę. Pozdrawiam. J.
azk Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaki sąd? Ostateczny? Biorąc pod uwagę, że wychodzisz od jednokomórkowca, który był wspólnym korzeniem dla wszystkich organizmów istniejących przez te prawie miliardy lat, to narażasz się na pomówienie o herezję. Bo jednak na początku "procesji" maszeruje Luca. W każdym bądź razie przy takim spojrzeniu na istniejący porządek rzeczy nie można przyjąć innego modelu najwyższej istoty niż model kartezjański. W każdym bądź razie, odczytałem dobrze Twoje intencje w tej frazie, ale mi się ona nie podoba. Pozdrawiam
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kocie, nie twierdzę, że LUCA to Bóg. "... narażasz się na pomówienie o herezję". Pomówienie? Toż to wiersz, nie rozprawa religijna. Pozdrawiam. A tak na marginesie "W tradycji chrześcijańskiej, herezja to interpretacja twierdzeń Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. , polegająca na wyodrębnieniu jakiegoś zagadnienia i przedstawieniu go w sposób, który przeciwstawia się całości nauczania wiary. Nieprzyjmowanie jednego lub więcej twierdzeń, uznanych w za . Jako pojęcie występujące w , sensu stricto, odnosi się tylko do sporów doktrynalnych w obrębie chrześcijaństwa. W 1965 roku, Kościół Katolicki przyjął deklarację , w której wzywa do braterstwa między ludźmi i sprzeciwia się wszelkim formom dyskryminacji i prześladowań religijnych. W 2000 roku papież przeprosił w „milenijnym mea culpa” za podejście katolików do heretyków, żydów i kobiet w ciągu minionych 2000 lat." źródło - Wikipedia. Edytowane 7 Listopada 2017 przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Witaj Justynko - skoro tak widzisz świat to twoja sprawa - nic nam do tego. A wiersz trudny. Miłego ci życzę
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie Ci chodzi o Luśkę, pierwszą Ewę. Ale z tego co mi wiadomo tych Lusiek było kilka. Ale wiersz do poczytania. pozdrawiam 1
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Smutny wpis , Waldku. Szczególnie słowa " skoro tak widzisz świat to twoja sprawa - nic nam do tego." Trudny wiersz, bo życie jest trudne a ja je odzwierciedlam w moim pisaniu. No i skoro "nic wam do tego" - to przykro mi. Ale i tak będę dalej żyć ze swymi wyobrażeniami. Tak już mam - od pewnego czasu. I chciałam się podzielić z wami "kawałkiem siebie". Nie wyszło. Trudno. Też miłego, Waldku. J.
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, Andrzej. Jak miło, że rozładowałeś napięcie. Jestem wdzięczna. Bom smutna była, że ach. Ale, jak to powiedział poeta: "Szkoda twoich łez, dziewczyno..." Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Co Ci mogę poradzić, chyba tylko: Uśmiechaj się Nawet jak boli Glowa Uśmiechaj się Życie to dar od Boga Uśmiechaj się Wtedy się lepiej żyje i nie martw się Jutro to wszystko minie Uśmiechaj się Nie zawsze świeci słońce Uśmiechaj się Każdy kij ma dwa końce uśmiechnij się życie to cud natury i nie martw się wiatr też rozgoni chmury uśmiechaj się i w te pechowe dni uśmiechaj się nawet jak pecha masz ty uśmiechaj się bo jest naprawdę warto i nie martw się kto mówił że będzie łatwo pozdrawiam 3
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Andrzeju, dziękuję. Lubię się śmiać Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :)))))))))))) Pozdrawiam. J.
azk Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A ja nie twierdzę, że twierdzisz. Religia, to również definicja określonego światopoglądu. Więc każdy utwór, dotykający istoty naszego istnienia jest w pewnym sensie rozprawą religijną lub anty. Z Twojego utworu można wywnioskować, że podmiot liryczny, wywodzi swoje istnienie od jednokomórkowca, nazwanego przez uczonych pieszczotliwie Luca. WIęc człowiek powstał w efekcie ewolucji organizmów od najprostszych, jednokomórkowych. Co do samego charakteru tego stworka, uczeni mają dość podzielone zdania, jest to więc nieco twór mityczny. Nie ma skamielin, bo pojedyncze komórki nie daja takiego efektu. Wszystko jest hipotetyczne i w nalepszym razie prawdopodobne. Filozofia chrześcijańska wywodzi genezę rodzaju ludzkiego , nie od rozwoju, a właściwie nazywając rzecz po imieniu, od mutacji organizmów, a od aktu kreacji przez istotę najwyższą. WIęc Twój wiersz jest w opozycji do tego co głosi filozofia chrześcijańska. A jeśli podważasz taki dogmat jak kreacja człowieka, to jak się nazywasz, jeśli nie ... Sąd inkwizycji skazałby Ciebie za te herezje na 10 minut zanurzenia pod wodą. Jeśli wyciągnęliby martwą Justynę, to byłby niezbity dowód na to, że Bóg ukarał Ciebie za zuchwałość. A jeślibyś przypadkiem przeżyła, to znaczy, żeś czarownica i ani chybi pomagał CI szatan. A za to już próba ognia, w której nie ma alternatyw. Rene Descartes , czyli Kartezjusz, podzielał pogląd, że świat został stworzony przez istotę najwyższą (bo gdyby nie to patrz casus Giordano Bruno), ale mówiąc oględnie, nie ma ona głowy do zajmowania się każdym człowiekiem. A było nas wtedy zaledwie kilkaset milionów, a nie miliardy jak dzisiaj. I to tyle, gwoli wyjaśnienia Tobie, jakie poglądy zadeklarowałaś na tym portalu, publikując powyższy utwór Pozdrawiam :)
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kocie, skąd wiesz, co zrobiłby sąd inkwizycji? Nie wiesz... To wg Ciebie mój wiersz "stoi w opozycji do tego, co głosi filozofia chrześcijańska" . Może ja jestem innego wyznania niż chrześcijaństwo? A to ci dopiero? Może jestem czarownicą? Chyba, bo czasami latam na mietle na Łysą Górę i tańczę.... Jakie masz prawo do tego, aby nazywać mnie heretyczką? Żadnego, żadnego. I dobrze o tym wiesz. Wzbudzam lęk wierszami? E... nie, bo kiepskie, przecież, przeciętnośc nie budzi lęku. I co to ma znaczyć? I to tyle, gwoli wyjaśnienia Tobie, jakie poglądy zadeklarowałaś na tym portalu, publikując powyższy utwór Jestem WOLNYM CZŁOWIEKIEM, zapamiętaj. I jeszcze jedno - nie przestraszysz mnie, nie masz takiej mocy. To tyle. A wiersz poruszył - tak, chyba, że po prostu kpisz sobie ze mnie. Ale to już pozostawiam Twojemu chrześcijańskiemu sumieniu.
azk Opublikowano 7 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sorry, widzę po tym jak sierść Ci sterczy na grzbiecie, że zajeżyłem swoim mędrkowaniem . No niestety tak mam. To przez środki, które biorę na powiększenie RAM mojej łepetynki. :) ;)
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 (edytowane) "Sorry" , kocie, to polski portal literacki, czyż nie? Mów po polsku. Sierść na grzbiecie? A żebyś wiedział Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 7 Listopada 2017 przez Justyna Adamczewska (wyświetl historię edycji)
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kocie "niestety" dla kogo? I to Twój problem, nie mój. Całe szczęście, eh, człowieku... chrześcijaninie! Wiesz Jezus, gdy Go uderzył jakiś głupiec w twarz powiedział: "Jeśli mówię nieprawdę, to mi to udowodnij, a jeśli mówię prawdę - to dlaczego mnie bijesz" Wiesz Pana Jezusa zabito za prawdę. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się