Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

„Bierz mądrość od mądrych
Potrzeba człowieka wizji, aby pisać po wodzie
Nie każdy, kto jeździ na koniu, jest dżokejem
Wielcy ludzie stają do większych wyzwań”

 

Muhammad ibn Raszid Al Maktum

 

Wyspy Palmowe
tam trafi każdy posiadacz mapy świata
zapisanej w breloczku w kilku gramach złota
będzie jeździł białym Lexusem
co spłynie na niego jak życie w luksusie
na jednej z tych wysp w budowie
dzięki ciężkiej pracy a nie czarodziejskiej różdżce
powstaną zamki na piasku
z szyfru Marabuta Biznes lunchu
w ekskluzywnym klubie
Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy
korzystajcie liderzy nim się nie zwinę

Edytowane przez arkadius (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Gdy się patrzy na słynne zdjęcie Kevina Cartera

przedstawiające niedożywione dziecko, opodal czekającego sępa,

a wszystko na tle afrykańskiej suszy

i potem obejrzy zdjęcia z przepychem Dubaju

to trudno znaleźć słowo na określenie stanu umysłów

owiniętych w turban;

ale to tak na marginesie powyższego.

 

Przeczytałem kilka Twoich wierszy Autorze,

wyraźnie odstają od złotych jesieni, kochania,

pieprzenia o ogrodach kwiatowych, etc.

:)

 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To wiersz o domu, który nie ma adresu. O miejscu, gdzie można oddychać spokojnie, być blisko bez zmęczenia i pozwolić sobie na słabość. O przestrzeni, która staje się bezpieczna dopiero wtedy, gdy wolno w niej płakać — bez lęku, że ktoś odejdzie.
    • @APM wiara przekazuje że raczej coś jest niż nie ma
    • Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem, Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie. Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie, Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie.   Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania, Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach. Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów, Które niosły opowieść z pradawnych już czasów.   Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski, Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski. Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną, Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną.   Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki: "Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki." Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany, Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany.   Lecz to nie była książka o magii czy skarbach, Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach. To był spis treści nas, opis naszych dni, Przeszłość, teraźniejszość i sny.   A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy, Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy. Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka. Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.
    • Jeden z poczytnych portali:  informacja o nalotach  na obiekty cywilne w Ukrainie. Tuż obok - reklama firanek .   A gdyby tak promocję  artykułów służących  do wystroju wnętrz umieścić w sąsiedztwie  plotek o romansie celebrytów  z telewizji śniadaniowej?   Fakt, że na zgliszczach.  Fakt, że pod obstrzałem.    Ale oni przynajmniej się urządzają.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...