Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Anioły uczą nas ufności  
[...]  
Uczą nas żyć bez trwogi i wyprowadzają na zielone łąki  
Kiedy wszystko wydaje się trwać pod lodem i w odrętwieniu" (Julia Hartwig)  

Stworzeni  
przez Miłość oddech i światło  

Ulotnością napowietrzni  
przeciążeni materią  

Nieśmiertelni -  
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -  
Codzienni  

21.10.2016

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Befano, 

z racji, żem dość przyziemna, swój wątek aniołów codziennych przytoczę.
Nieco zbaczam z kursu owej ufności, ale komuś w końcu trzeba ;)

 

Na szpitalnym łóżku
leży anioł z roztrzaskaną
głową na prostej wbił się
w ziemię obok pąków róży.
A dziś przywieźli tego
co mu w wierszu
wygoliłeś skrzydła na nic
zdał się masaż ramion.
Przy oknie weteran
odjęło mu mowę
drugi w drzwiach
z alergią na kłamstwa.

Boże 
asekuruj aniołów
na wszelki wypadek.

 

Pozdrawiam,

bo nie miałam jeszcze przyjemności

bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • piękna poezja...to świat, w którym przeszłość, pamięć i wyobraźnia przenikają się...pozdrawiam z podobaniem*)
    • Kwiczoł trze o kamień przed mostem zwodzonym walczącą ofiarę. Spłoszony z li — li — li   Podrywa się w alkierz splątanej nad mury. Wspomni Białą Damę, panią do pomocy!   Osiołek na baszcie, po gzymsiku chodzi.   Czy pamiętasz swego? Saskię defloruje letni wieczór — Rembrandt.                      
    • ~~  Szeptem błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą I jak dawniej bywało - usiądź tu koło mnie ... Porozmawiajmy szczerze ...   Byłam - i jestem nadal - zazdrosna o Ciebie O każdy uśmiech, słowo, wobec innych kobiet Jakie w swej życzliwości kierowałeś ku nim ...   Czyniłam Tobie piekło przy takich okazjach Sądząc, że jest ku temu powód w mojej wyobraźni ... Odszedłeś więc ode mnie, nie mogąc znieść tego ...   Dzisiaj ja Ciebie proszę ... wróć do mnie Krzyczącym szeptem modlitwy błagalnej Kieruję to wołanie łzami uświęcone A te z moich to oczu i sercem znaczone Niech dotrą do Ciebie z biletem powrotnym ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Ta moja zazdrość nader chorobliwa Narastała wciąż we mnie na równi z miłością Jaką żywię do Ciebie ...   Szeptem więc błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie ... ~~
    • @EsKalisia No nie wiem, czy to dobre miano - pachnie dymem stosu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      :-)
    • @.KOBIETA. Odpada, nie przypominam ani jelenia, ani sarenki. Ty bardziej, ale nie naraziłbym Cię na ołowiany farsz. Poza tym w okolicy zwierzyny jest dość. Jelonki, "gimnazjaliści", przeskakują moje (niewysokie) ogrodzenie - 1,6 - jakby miały bilet wstępu i znikają równie niefrasobliwie. Bażanty (bardzo płochliwe) są zawsze, jak przyjeżdżam, a zające wielkości psa, powolne i ciekawskie, zadziwiają mnie najbardziej. Zazwyczaj otwieram im bramę i czekam, aż sobie pójdą - z mojego lasku, do swojego, poważnego.    A dlaczego jeszcze nie śpisz o tej porze (ok. 2.00)? Mama nie wie, ale starszy brat też ma prawo Cię napomnieć: Szybciej się "sfilcujesz", jak nie będziesz dosypiała. No chyba, że... Znowu?!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...