Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jesień budzi w nas wspomnienia

melancholią myśli tka

śle tęsknotę i westchnienia

na uczuciach naszych gra.

 

Gna nostalgię wieczorami

powiew zmierzchu jesiennego,

gdy szaruga za oknami

w ciszy domu rodzinnego.

 

Zasiadamy zamyśleni

w przytulnym swym ciepłym kątku

i sięgamy rozmarzeni

do najskrytszych myśli wątków.

 

Myśli barwne wybieramy

czując niemal zawrót głowy,

wyobraźnią nakrapiany

obraz myśli kolorowych.

 

Niech się kropla nie zmarnuje

przelewamy myśli wątek

na kartkę nim wyparuje

tak dyktuje nam rozsądek.

 

Edytowane przez Bolesław_Pączyński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Przeczytałam z przyjemnością, choć jeśli o portret  poety chodzi,  to powiedziałabym, że nie do końca oddaje charakter poetów. Zbyt różnorodni są by wpasować wszystkich w określone przez Ciebie ramy.

Ale w jednym przyznaję Ci rację  -

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Sporo przechodzi  mimo tylko dlatego, że nie było ich czym zanotować :)

 

Opublikowano

Witaj - - miło i przyjemnie się czyta - człowiek odpoczywa.

A to znaczy że wiersz bardzo mi przypadł  Bolesławie.

                                                                                                                                              pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej P. Zajączkowski To musi płynąć z prawdziwej miłości do poezji, do naszego portalu i do nas :)  Dziękuję 
    • @APM Tyle miłości w walizce, a dla siebie zabrakło miejsca - bardzo to porusza.
    • @Andrzej P. Zajączkowski @Rafael Marius, @huzarc, @APM,  Dziękuję za ślad, dziękuję, że mnie czytacie, zostawiam życzenia dla Was :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Natuskaai jeszcze dla Ciebie, dziękuję :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @UtratabezStraty Tak, lecz nie przeszkadza mi to,  ponieważ akcja tego opowiadania jest wciągająca i ciekawa.  Polubiłem Agnieszkę i jej męża. :-)))
    • Znów wrócił dzień, kiedy jako dziecko zlęknione Widziałem to - raz - dębów wypróchniałych głusza,  Szara od mgły, która spowija i zadusza Skradające się kształty, szaleństwem splugawione.   Było tak samo - dzikie, bujne trawy lgnęły  Do ołtarza, a na nim inskrypcja wielbiąca Bezimiennego, któremu dymy z tysiąca  Wież nieczystych, przez przeszłe eony się pięły.   Ciało rozciągnięte na kamieniu ujrzałem I wiedziałem, że nie ludzie na uczcie byli; I że dziwny, szary świat nie jest mój, wiedziałem. To był Yuggoth, za gwiezdną pustką - i w tej chwili Ciało wrzasnęło do mnie głosem jak pieśń trupia I zbyt późno pojąłem, że to ciało to ja!   I Howard (to już czwarty sonet z "Fungi from Yuggoth", - jak ten strach leci): The day had come again, when as a child I saw—just once—that hollow of old oaks, Grey with a ground-mist that enfolds and chokes The slinking shapes which madness has defiled.   It was the same—an herbage rank and wild Clings round an altar whose carved sign invokes That Nameless One to whom a thousand smokes Rose, aeons gone, from unclean towers up-piled. I saw the body spread on that dank stone,   And knew those things which feasted were not men; I knew this strange, grey world was not my own, But Yuggoth, past the starry voids—and then The body shrieked at me with a dead cry, And all too late I knew that it was I!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...