Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

na szafocie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Marlett, nie wymyślę w odbiorze nic ponad to, co padło już tutaj w komentarzach. Przypomniał mi się wiersz Joanny Iwanickiej, w którym opisuje perypetie z ciałem, które z wiekiem, zaczyna stosować wobec swojej mieszkanki różne, niewybredne środki przypuusu, a w puencie stwierdza, że "następnym razem nie wybiorę tak aroganckiego ciała" :) Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadzam się, ciała nikt sobie nie wybiera.

Wierszyk ma jednak inną genezę. Winna więc jestem wyjaśnienie :)

W ostatnim czasie na zieleniaku umieszczałam komentarze, które zostały usunięte;, np. pod wierszem ''słów kilka o podwórku''

a brzmiał tak;

 

jest jeszcze gosposia

co ugładzi uczesze umyje

a jak się zapomni 

w cudzych wierszach ryje

 

Również usunięto moje komentarze na forum dyskusyjnym, widocznie nie były zbyt ugłaskane :)

Co w takim razie leży na szafocie?

Wiadomo ; głowa i moje myśli  :))

Kto wie co stanie się z tym komentarzem czy wierszykiem?

PozdrawiaM.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ona człeka jest ozdobą,

lepiej więc nie ruszać głową;

bo gdy kat ją krzywo zetnie,

będzie się wyglądać szpetnie.

 

Napisane z... głową??

Marli - serdeczności :)

s

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pewnie po to nie ma interpunkcji by sobie samemu dorobić ale to czyni mnogość interpretacji.

Takie pytanie mi się rodzi: Kto/co martwi się okrutnie?

 

Bo jeśli okrutnie martwi się ta leżąca nie odcięta jeszcze głowa która to myśli "...wiem..."... to jaką "ją" tej głowie utnie kat?

W takim układzie głowa martwiłaby się chyba tym że

"z toporem przyjdzie kat i zaraz mnie utnie".

 

A poz a tym to podoba mi się taki czarny humor.

Edytowane przez Freemen (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
    • Jesteśmy z gwiazd  I tylko prawda nas wyzwoli    I tylko prawa nam  Do celu dotrzeć pozwoli    Tam gdzie już  Nie sięgają ludzkie słowa    Spójrz w górę...  
    • Lunatykuje Małgosia z Warszawy  Kładąc się spać ma wielkie obawy Czy będą cuda Jeśli się uda Dojść we śnie, do ciotki do Mławy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...