Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sam ze sobą stale, zawsze  przeciw sobie

gram dniami, nocami w rosyjską ruletkę,

by cię , moja miła, zatrzymać przy sobie,

bo na ciebie skarbie wciąż mam wielką chętkę

 

Ach, to  twoje ciało jakże mnie zachwyca,

lecz los  tak okrutny niespodzianie sprawił,

że ni ust twych nie ma, ani twego  cyca,

a na ich wspomnienie  serce tak mi krwawi.

 

Wiem, że w końcu znajdę tę drogę do ciebie,

ciała znów zatańczą wspólny rytm miłości,

a rozkosz na zawsze w duszy mej zagości

czyniąc, że wraz z Tobą co noc będę w niebie.

 

Nie, brakiem odzewu nie waż się mnie zranić,

gdy tak mocno bije dzwon miedzy nogami

 

2011

Opublikowano

Nie pytaj .

Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie.

 

 

                                                                                                                                                         pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Dzięki wszystkim za komentarze, choć zdaje sobie sprawę, że to chyba najgorszy wiersz, jaki tu zamieściłem, za co oczywiście serdecznie przepraszam, ale cóż wena czasami znika zwłaszcza przy nadmiarze kłopotów dnia powszedniego.

Czemu twych wierszy ostatnio brak

masz dar pisania jak mało kto,

no i co z tego, że wiem jak,

kiedy niestety nie wiem co

 

Zawsze jednak jest nadzieja :)

 

Pozdrawiam serdecznie

AD

Edytowane przez JADer (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   Piękna i niezwykle czuła refleksja nad przemijaniem. Udało Ci się zamienić cmentarną aleję w miejsce pełne życia i ciepłych wspomnień. Pamięć staje się silniejsza od śmierci - to przypomnienie, że nasi bliscy żyją tak długo, jak długo nosimy w sobie ich historie. Przypomniałeś moje spacery z Babcią po nekropolii a ona opowiadała mi różne historie o osobach z rodziny i o swoich znajomych.   Piękny tekst!
    • Jedna z wielu     Mała Wysoka, prawie 2430 m.n.p.m.  Powracała wspomnieniem jak bumerang... dziś po latach ponownie przewijam ten film. O brzasku już upał - zmora - duża wilgotność  kleiła ubrania do skóry. Gdy nogi dzielnie niosły  ciało i plecak, w głowie żonglerka - jasny gwint,  co ja tu robię - chciałam deszczu, żeby obmył chwile.  Nad szczytem kłębił się granat nieba i niemal...  w jednej chwili zaczęło się...   Ze zdumieniem odkryłam, że w ciągu minuty  można przemoknąć do kostki guzicznej i co dziwne,  z zawiązanych solidnie butów tryskały źródełka... rozbawiło mnie to. Hałas opadów - wody i gradu -  unicestwiał  rozmowy, grzmiało, raz po raz huk  wyładowań i... ten specyficzny swąd.   Szybka decyzja - spadamy w dół - na zakolach sprawdzian, czy podeszwa trzyma szlak - trzymała. Mijaliśmy niewielki nawis skalny, pod nim...  chyba rodzice i skulone z przerażenia dzieciaki.  Nawałnica kradła widoczność, a telefon ani jęknął,  gdy podtapiał się w kieszeni kurtki.   Po jakimś czasie niebo zjaśniało, ulżyło, ale  do końca jeszcze... Zieleń drzew koiła oczy po burzy, słońce suszyło co mokre, a odgłosy  ptaków poluzowały szyki i... nagle krzyk  - ałaaaa ! powaliło mnie - co się dzieje -  ostrożna próba wstania - no tak, znowu kolano.    Teraz w tempie ślimaka na przystanek, szczęśliwie  podjechał zbłąkany bus zgarniając spóźnialskich. Nazajutrz badanie oraz lista zaleceń... a góra... nie aż taka wysoka, a emocji nie poskąpiła. Udało się. We mnie głosik długo jeszcze szeptał - warto było, chociażby po to, żeby spojrzeć na panoramę Tatr.      kwiecień, 2026      

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 @Jacek_Suchowicz Dziwny jest ten świat Gdzie jeszcze wciąż Mieści się wiele zła I dziwne jest to Że od tylu lat Człowiekiem gardzi człowiek   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • 62. Maski i duchy (narracja: Fenicjanka)   1.   Pachniał żelazem, nie miłością. To znałam zbyt wiele razy.   2.   Oni piją tak, jakby wino miało pamiętać za nich.   3.   Daję im ogień, bo tylko we śnie mogą wrócić do domu.   4.   W oparach widzę, jak z twarzy spadają im wszystkie maski.   5.   Jego usta drżały, ale nie dla mnie – dla duchów, których nie znam.   6.   Znałam ten płacz – nie prośba, nie skrucha, tylko pustka.   7.   Mężczyźni we śnie zawsze mówią do tych, co już ich nie słyszą.   8.   Odeszłam jak zawsze, jakby nic nie dotknęło mojej skóry.   cdn.
    • @Berenika97 takie baśniowe życie mi się podoba:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...