Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

pierwszy zagubiony w chmurach drugi w sobie 
postanawiają schować śmierć i starość przed dziećmi 
na poszukiwanie właściwej kryjówki wyruszają osobno 
piszą do siebie z każdego miejsca w którym zatrzymują się by usnąć 
listy zostawiane przez listonoszy na progach ich domów 
mają ruchome wnętrza przepełnione płynną sepią 
opisami kobiet oraz smakiem wódki i kawioru 
  
po latach podróżnicy tracą poczucie upływającego czasu 
korespondencja ustaje  podczas ostatniego spotkania w połowie drogi 
dochodzą do wniosku ze śmierć i starość są mężatkami i mają ręce szorstkie od pracy 
kolibry obserwowane w locie rysują skrzydłami symbol nieskończoności 
oraz że żółtych baloników i profilu matki nie uda się ukryć w myszy 
  
chwilę później Jasper M. zobaczył na niebie powódź i poddał się jej prośbie 
a Benjamin B. przestał pamiętać o tym że kiedykolwiek rano zjadł śniadanie

Edytowane przez Krzysztof_Kurc (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj  - lubię takie wiersze - czyta się je z przyjemnością -                                                                                                         Pzdr.                                                     
    • Witaj - ci co piszą wiersze mają serca które rozumieją co to jest poezja - udany wiersz -                                                                                                                                                       Pzdr.
    • Witaj - tylko pochwalić mi wypada -                                                                     Pzdr.
    • Ta rzeka szumi już tysiąc lat Nad jej brzegiem Spotykają się wszyscy wędrowcy. Wszyscy żyją jej życiem, Śledzą jej toń. Ona wciąż prze naprzód niewzruszona prośbami. Nikt nie wie skąd się wzięła, czy jest wieczna. Czekają aż przeminie. Codziennie palą ogniska grzeją przemarznięte ręce. Codziennie spoglądają na drugi brzeg na którym jest ciągle lato. Tak czekają już tysiąc lat. Mogiły tych co nie dożyli porastają trawą. Wielu próbowało odejść, ale wrócili wszyscy. Kto raz ją ujrzał nie potrafi zapomnieć. Czasami gdy z przeciwnego brzegu powieje wiatr, przyniesie woń ambry, słoneczną poświatę. Kiedy czarowne dźwięki rozbudzą ciszę podnoszą się zarośnięte twarze. W obłąkanych oczach pojawia się uśmiech. Ci co zapomnieli znów pamiętają po co tu przyszli. Co wieczór niebo osnuwa się dymem ciszę zakłóca pieśń ,skarga. Jak wilk do księżyca żali się człowiek. Nad ranem snują się po brzegu. Kopią mogiły tym co odeszli nocą. Spoglądają na tych co właśnie nadchodzą aby przekroczyć rzekę. Nie odradzają ,nie mogą. Nie chcą zostać tu sami. Próbowali zbudować most. Czekaja na pomoc z tamtego brzegu, Czekają na śmierć.  
    • Witaj - Jeśli miłość ma ostatnie słowo – pozwól, Boże, utkać z niej nowe jutro. - piękna prośba - wiersz też na tak -                                                                                                            Pzdr.słonecznie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...