Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

[głosy podsłuchane] Opisanie prarzeki w swoich meandrach piórem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie zna równina nasza nurtów rzeki czystej,
która z prawieków łukiem w przyszłą dal odpływa,
zdobionych błyskiem cudnym z ogona niewiasty,
poezja ją ozdabia, na wpół zaś mogiła

Lestek władcą sławnym był po zbóju Lechitów,
Juliusz Cezar siostrę mu Julię dał za żonę,
która założyła dwa miasta dla zachwytów:
Lubusz i Julia zwana obecnie Lublinem

W wodnych falach historia drzemie jak fotony
nim spin jako spinaker nada im bieg dziejów,
wtedy róża zakwitnie nawet w środku zimy
z geobiontów pobiera siły swej nadzieję

Rycerz Wiaros powiesił miecz na ścianie chaty
- mocą słowa ujęty wziął gitarę w dłonie,
bo nad kasę i splendor próżny wolał łaty
i ratować tę miłość, gdy świat wokół płonie

Nad rzeką Nieważną dziś, co wpływa w Orzyca
duch prawieków rozbija swe namioty woli,
na jednym brzegu Letą zapomnienia bywa,
drugim pamięć cnych czynów odżywa w Eunoi

Pompiliusz – Lesta dziedzic na Lechickim tronie
wytruł winem dwudziestu swych przyrodnich braci,
zdał się Popielem – myszy wniosły go w historię,
żony jego tkliwości kobiecych nie znacie

Na boisku przy szkole malutkiej w Szulmierzu
chłopcy wykopną piłkę Panu Bogu w okno,
eksperyment z fizyki dziś zrobić należy,
żeby móc wierzyć w świata prawdę wokół mocną

Opublikowano
Głosy podsłuchane

Nastał czas karnawału, zabaw i uciech wszelakich. Proponujemy podsłuchiwanie "poetyckich glosów" łącząc przyjemne z pożytecznym na chwałę Muzy nam Drogiej.
Kiedyś profesor Kazimierz Wyka (wybitny literaturoznawca z ub. wieku) napisał "Duchy poetów podsłuchane". Spróbujmy "podsłuchać glosy" naszych miłych koleżanek/kolegów na poezji.org.

Mam nadzieję, że nikt się nie uniesie (!) ponad poziom uśmiechu ;)
pzdr. b
  • 11 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man No ba, ogólnie jestem zwolennikiem 4 wierszy miesięcznie za średnią krajową, ale jakoś w real tego wprowadzić wciąż nie potrafię :)
    • @Moondog  Bardzo się cieszę. Dziękuję za tak miłe słowa. Filmu nie oglądałam, ale muzykę odsłuchałam.  Ciekawy utwór, zachęca do obejrzenia filmu. :) Bardzo dziękuję za podpowiedź. :) Pozdrawiam.  @violetta   Bardzo dziękuję!  Właśnie tak!  Pozdrawiam. :)  @Stary_Kredens Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. 
    • @Leszczym Dużo tego ostatnio.  Ale tekst... Rozliczeniowy?  Requiem dla straconych złudzeń? W poniedziałek długopis powinien mieć wolne?
    • @Alicja_Wysocka Bardzo ładny wiersz. Odczytałam go jednak trochę pesymistycznie. Pomyślałam o tym, że gdy to coś zostanie nam odebrane, może się okazać, że już nie potrafimy bez tego żyć. Ten powrót do zwyczajności może być bardzo dotkliwy i bolesny. Ten brak już nie będzie ukryty, a podświetlony i domagający się wypełnienia.
    • Stawiają przed nim szkło. Ciężkie. Zimne. „Odżyjesz. Nie była dla ciebie.” Mówią po kolei, jakby przekazywali sobie dyżur. Wyliczają jej wady, żeby było mu lżej. Każde zdanie coś przestawia. Jak mebel w ciemnym pokoju - nagle nie wiadomo, gdzie stać. On kiwa głową. To łatwiejsze niż mówić. Przypomina sobie jej pieprzyk pod lewym okiem, to jak poprawiała włosy i wymawiała jego imię, gdy nikt nie słyszał. Ktoś klepie go po ramieniu. Za długo. Jakby chciał go już podnieść. „Chodź, idziemy w miasto.” To brzmi jak polecenie. Jakby siedzenie było błędem, a cierpienie trzeba było rozchodzić w butach. Nie chce iść. Chce zostać w miejscu, gdzie jeszcze wszystko się nie skończyło - gdzie czuje jej zapach. Boli go, jak szybko przestaje być historią o miłości a zaczyna być tylko opowieścią o błędzie.   Oni się śmieją. Mówią o świeżej krwi, drapieżniku, polowaniu, nowym życiu. On nie chce nowej miłości. Chce odzyskać chwilę, w której pozwolił, by nazwali jego stratę ulgą. Patrzy w telefon, sprawdza czy wciąż potrafi czekać. W końcu wstaje. Uściśnie im dłonie. Skłamie: „Teraz jest lepiej,” bo ktoś już zdążył uwierzyć za niego.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...