Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witaj Jacku - piszesz że jak ktoś dotrwa końca ma pomyśleć - podpowiedz mi o czym

 - myślę że wiersz dla typowego ateisty - mam nadzieje że mnie rozumiesz i nie masz mi tego kom za złe.

                                                                                                                                                                                           pozd.                                            

 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
  • 5 lat później...
Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Niestety, nic nie poradzę na swoją niewiarę, chociaż napisałem nawet proszalny wiersz.

 

naucz mnie modlić się tak zwyczajnie

ja jeszcze nigdy chyba to wiesz

aby w mój pierwszy nieśmiały pacierz

wniknął grzesznika skruszony szept

 

za siódmą winę z kamiennych tablic

bo co najlepsze brałem jak nikt

bez słów podzięki choć kilku marnych

za wszystkie noce za wszystkie dni

 

gdy mogłem ptaki na niebie liczyć

z tobą beztrosko na głos się śmiać

patrzeć jak każdej wiosny i zimy

w słońcu z chmurami droczy się wiatr

 

PS

 

A limeryki wymagają rymów dokładnych czyli częstochowskich, chociaż niektórzy idą na łatwiznę i stosują rymy odleglejsze.

 

Pozdro.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To wiersz o domu, który nie ma adresu. O miejscu, gdzie można oddychać spokojnie, być blisko bez zmęczenia i pozwolić sobie na słabość. O przestrzeni, która staje się bezpieczna dopiero wtedy, gdy wolno w niej płakać — bez lęku, że ktoś odejdzie.
    • @APM wiara przekazuje że raczej coś jest niż nie ma
    • Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem, Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie. Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie, Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie.   Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania, Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach. Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów, Które niosły opowieść z pradawnych już czasów.   Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski, Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski. Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną, Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną.   Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki: "Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki." Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany, Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany.   Lecz to nie była książka o magii czy skarbach, Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach. To był spis treści nas, opis naszych dni, Przeszłość, teraźniejszość i sny.   A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy, Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy. Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka. Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.
    • Jeden z poczytnych portali:  informacja o nalotach  na obiekty cywilne w Ukrainie. Tuż obok - reklama firanek .   A gdyby tak promocję  artykułów służących  do wystroju wnętrz umieścić w sąsiedztwie  plotek o romansie celebrytów  z telewizji śniadaniowej?   Fakt, że na zgliszczach.  Fakt, że pod obstrzałem.    Ale oni przynajmniej się urządzają.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...