Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Do melodii `odrażający drab` z kabaretu `Starszych Panów`

#

- po całodziennym opalaniu się - akurat dopisała pogoda, więc...

.

(...) a wieczorem nad jeziorem

z ognisk dymy snują się

Biesiadnicy pod humorem

kontynuują grę

.

- przed snem bronić będą się,

bo wypić każdy chce (...)

*

Rano kaca leczyć trzeba

a zapasów nie ma już

Piwo nam nie spadnie z nieba

być może jakiś kurz

.

- z nieba spadnie na nas kurz

a piwo... ani rusz

*

Do sklepu kawałek drogi

trzeba na piechotę gnać

Lecz tu nasze biedne nogi

dziś jednak wolą stać

.

- wolą stać bo chwieją się

coś z nimi bardzo źle

*

Tak więc w końcu głodne panie

muszą same w drogę iść

Bo i chlebem na śniadanie

nie będzie z drzewa liść

.

- z drzewa liści spadło sześć

nikt ich nie zechce jeść

*

My zaś grzecznie je prosimy

by przyniosły piwa nam

W międzyczasie posprzątamy

cały wczorajszy kram

.

- posprzątamy tylko tu

gdzie miejsce jest do snu...

*

(...) i w kimono uderzymy

a gdy wrócą zbudzą nas

Muszę kończyć tutaj rymy

bo zaczął się już wrzask

.

- wrzeszczą na nas babska złe

oj z nami będzie źle (...)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...